Forum

Temat: Obskurantyzm w Polsce i Pszczynie ma się dobrze

ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 06.11.2020; 09:44

"Dziecko" /a nie płód/ ma się urodzić, a choćby na kilka dni, by zdążono go ochrzcić" - tak powiedział pewien poseł. Wolno mu tak sądzić i tak chcieć, tylko że ci co wraz z im są chcieli by ten pogląd wszystkim narzucić.

A czy spodoba im się jeśli za lat parę inna partia wygra wybory i do władzy dojdzie i zechce uważać inaczej i także narzucić swój pogląd całej reszcie obywateli i obywatelek?

Czy na tym ma polegać demokracja, fakt, niedoskonała, lecz w tym wypadku bliższa totalitaryzmowi i dyktaturze więcej, niż poszanowaniu praw mniejszości również?

ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 06.11.2020; 09:54

A co będzie z takim urodzonym dzieckiem/noworodkiem jeśli znajdzie się w katastroficznej sytuacji, jak ta Titanica?

Nie zdąży być ochrzczony, utonie biedactwo i co - do szeolu, czyli piekła?

Sądzicie, że Jezus i Bóg tak postępuje? A co na to by Matka Boża? Czy również uważacie, że jako matka Wasza, obskuranci i bluźniercy - skazałby taka dziecinę na wieczne męki piekielne? Bo nie zdążono je ochrzcić?

Toż to czyste bluźnierstwo o takie coś posądzić Rodzinę Bożą.
A gdzie miłosierdzie Boże, gdzie?
A, na kartach katechezy,a nie w sercach i rozumie, danym Wam od Boga, który jakoś dziwnie pomijacie w swoich decyzjach, byle na wiarę wszystko brać, a z tą różnie bywa: zmienia się od czasu do czasu według postanowień ojców Kościoła.


/Zaznaczam - idę Waszym tokiem rozumowania i wiedzy religijnej./

ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 06.11.2020; 09:59

By Polska postępową była musi być ten postęp w myśleniu, a nie zastój, a nawet wstecznictwo, któremu wielu hołduje, według myślenia sprzed wieków, a nie na miarę myślenia XXI wieku, gdzie zamiast koni i bryczek, obudźcie się! - po drogach poruszają się nowocześniejsze rzeczy, a to dzięki wykorzystaniu jednak tego organu w jaki na Stwórca wyposażył: rozumu.


ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 06.11.2020; 10:08

A po to nas w niego wyposażył, abyśmy mogli kalkulować, a nie manipulować nim, jak to czyni wielu wierzących, w tym polityków, ze szkodą dla samej ich wiary, kraju i planety, bo potem z takiego nim manipulowania zamiast humanitarnego kalkulowania tylko wojny mamy i śmierć szaleje, nie tylko po urodzeniu śmiertelnie chorego noworodka, co owszem - człowiekiem wtedy już się staje.

Wierzący kierujący się emocjami bez użycia rozumu, w znaczeniu - zdrowego rozsądku - doprowadzają do nieszczęść i cierpienia, ponieważ za uczuciami podąża nienawiść i nietolerancja.

Dwa konie jednako muszą
ciągnąć ten wóz, mądry powie,
rozum i uczucia, gdy jest inaczej
znajdziecie się w rowie.


ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 06.11.2020; 10:57

I co z tym noworodkiem, będzie go Pan wyciągał z głębin morskich, ażeby go ochrzcić?

A skąd on przyszedł, jego dusza, w takim razie, jak pan sądzi?
Od kogo duszę otrzymał,
skąd ona?
Nie z Boga aby?
Oceanu Życia...?
Jako kropla Jego,
jak każda inna?
Co nami się staje...?

Mamy wspólne pochodzenie,
ciałami się jeno różnimy:
"od Adama i Ewy"...
Lecz ta dusza - co ciało urodzi -
z jednego Źródła pochodzi...

W ciałach różne kształty
ona potem ożywia,
ta sama energia życia -
nasze ego ją swym ego przykrywa:
emocjami, uczuciami i -
błędami, bądź nie - rozumu.

Stąd różne efekty trwania jej
za naszego żywota;
jak już uzbiera nasion...
kolejnej karmy - życia -
odchodzi-my, by żniwo zebrać"...

Najważniejsza zatem dusza
co samodzielnego człowieka ożywia,
kiedy już odcięty od pępowiny:
póki w matce jeszcze -
póty matka go ożywia.
Bez zbytecznego mataczenia -
by gotów był na przyjęcie duszy
poprzez swoje nerwy czucia oraz -
świadomość siebie i otoczenia.

Od tej chwili rodzi się pamięć:
o nim i otoczeniu,
wraz z nim - przywiązanie
i miłość, co z duszy pochodzi,
póki jeszcze otoczeniem nie przyćmiona -
czysta i bezwarunkowa...
W dalszym życiu - doświadczaniu -
miłość zakrywana przez emocje bywa
i błędy rozumowania, zwane -
brakiem zdrowego rozsądku.

Z tego powstają nieszczęścia,
choroby i rozstania;
a jak rozum opleciony emocjami,
własnym ego -
to i los w wojny hojny.

Wynika z tego,
że to emocje i słaby rozumu
obskurantyzm rodzi,
hołdujący jemu
rzeczy niestworzone płodzi
i na poważnie głupotę bierze,
jako to - kazać urodzić się prawie martwemu,
byle swemu ego wyrosłym na glebie
wojennych emocji -
dać upust swej o-błędnej wierze.

Inni w świecie tego nie mają,
a mimo tego - dobrze się chowają.

Tak w skrócie, Panie nieomylny,
coś powodem naszego zmartwienia,
boś twórcą wielu nieszczęść i
cudzego cierpienia.
P-ozdrowienia.

ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 06.11.2020; 11:42

I chciałem jeszcze powiedzieć, hop hop hop!, że samochód bez kierowcy /duszy/ jest tylko kupą złomu.

Jak po pewnym czasie kierowca go porzuci - to na złomowisko /cmentarz/ samochód pójdzie.
I tyle.

Owszem, zaczynają już jeździć samo-chody bez kierowcy.

Tak samo jak są cyborgi i roboty do roboty.




ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 21.11.2020; 10:01


Z drugiej strony, jeśli pojazd jest do niczego, z powodu np. wad /konstrukcyjnych, tu: genetycznych/ i nie dopasowany do kierowcy /tu: duszy/, to kierowca rezygnuje z niego i czeka, szuka sobie innego, a pojazd idzie albo do naprawy, albo gdy wada nie daje nadziei na naprawę i jazdę /tu: życie/ - niestety również w odpowiednie miejsce.

Dopuszczenie do życia takiego mocno wadliwego pojazdu /ciała/ dla duszy - byłoby poważnym nadużyciem, bo narażeniem kierowcy na jakiś błąd i skutkiem tego śmierć nie tylko siebie, ale i kogo innego jeszcze, a może i wielu. Przy okazji wydanie również kompromitującego świadectwa wytwórcy/Stwórcy tegoż, iż coś takiego mógł stworzyć, a to bluźnierstwem by było.

Jednym słowem powinniśmy dbać o to, aby nie kompromitować Stwórcy przez swoje nierozumne decyzje, podyktowane fałszywymi przesłankami wiary i własnych religijnych uczuć, wyrażane także czasem w postaci szkodliwej dla konstruktywnej wolności: "klauzuli sumienia", a także pseudo naukowymi przesłankami.
Z każdej fabryki produkt powinien wyjść bardzo dobry i w stanie UŻYTECZNYM, A NIE PASOŻYTNICZYM. Z wyjątkiem kilku egzemplarzy dla poznania przyczyn błędu, a nie ich powielania w nieskończoność. To byłaby anty życiowa i anty boska postawa.

ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 21.11.2020; 10:17


Ckliwość nierozsądna i kosztowna jest

Kierowca - dusza, niechaj wysiada
z wadliwego pojazdu - ciała,
by na drodze Życia nie spowodować
nieszczęścia, jak by to ckliwa chciała...

A przez tę swoją ckliwość ponad miarę
nieracjonalną wobec prawideł Życia,
co kieruje się naturalnym rozsądkiem -
narobi więcej szkód, w tym dla dziecięcia.

Przez całe życie cierpieć będzie musiało,
a wraz z nim otoczenie jego całe,
a po co to skazywać ich wszystkich
na te katusze niemałe...?

A nikt od nas tego nie wymaga,
by sensem życia musiało być cierpienie,
tę ideę w swych nawiedzonych /chorych/ głowach
marność ubzdurała, by radość życia zastąpiły ciernie.

I rozpleniło się to w głowach wiernych,
niczym kąkol w zbożu, co zatruwa ziarno,
rychło połknęli haczyk naiwni wierni,
chcąc się przypodobać tym, co na czarno...

Tymczasem reszta stworzenia
nie zawraca sobie głowy, tylko: jazda! -
zgodnie z "naturalnym prawem" -
zawczasu wyrzuca je z gniazda...

Skutkiem tego zda się, iż Natura
bardziej jest zdrowa, niż człowiek, co pali,
choć wolne zwierzęta bez lekarzy są i szpitali,
a przynajmniej nie w tak ogromnej skali.

Życie oczekuje od nas takiego samego racjo -
nalizmu, jaki w naturze panuje,
nie dajmy zatem posłuchu ckliwym pacjentom,
a rozsądkowi, jaki zdrowych i mądrych cechuje.

Nie tylko o planetę musimy dbać,
by zdrową była i przetrwała,
zgodnie ze swym "naturalnym prawem",
lecz i o Ojczyznę, by taką samą była i trwała.

Bis: Kierowca - dusza, niechaj wysiada
z wadliwego pojazdu - ciała,
by na drodze Życia nie spowodować nieszczęścia,
jak by to ckliwa, nierozsądna osoba chciała.

A przez tę swoją ckliwość ponad miarę
nieracjonalną wobec prawideł Życia,
co nie kieruje się naturalnym rozsądkiem -
narobi więcej szkód, w tym dla dziecięcia.

ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 21.11.2020; 10:39

/Jeśli uważasz inaczej - nie wychodź na ulicę by zaprotestować, nie profanuj świątyń, bo gdzie ukoisz swoje nerwy i wyciszysz duszę?

Napisz to tutaj, na tym forum, a rząd z pewnością się tym tak przejmie, jak Wy moim pisaniem.
Na tym polega zerowa..., pardon - zdrowa, demokracja, rozumiesz, Młody?/


ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 23.11.2020; 16:36

A teraz coś co jak ulał pasuje do tytułu tego wątku.

Nowy minister oświaty, powtarzam: OŚWIATY, Pan /.../ Czernek, zapowiedział nowy kanon lektur obowiązkowych w procesie nauczania.

W nowym programie znaleźć ma się m.in dzieło Lenin..., pardon - Papieża JPII.

Jak więc widzimy - mocno trzymamy się tradycji, indoktrynacyjnej tradycji.
Nihil nowi sub sole.

Ja pier... nicze.

To jest wątek o obskurantyzmie, jak by tak kto zapomniał.

Szkoda, że piekarze, cukiernicy, krawcy, fryzjerzy itd. nie pchają się do szkół ze swoimi "dziełami". Stanowczo program nauczania, jaki ma obowiązywać od 2021r. powinien być poszerzony o nie.

Przewodzić im powinni fotografowie, mogli by np. wykładać coś z zakresu: camera obscura.







ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 23.11.2020; 16:52

Możemy być pełni optymizmu w związku z tym, bowiem świat, czytaj: Polska, idzie jednak do przodu.
Kiedyś modne była znajomość dzieł Lenina, dziś i jutro - dzieła jakby nowocześniejsze.
Lecz, czy na tyle odkrywcze, by nas zmieniły, zważywszy na zawarte w nich treści istniejące i nauczane już od ponad 2 00O lat, a w Polsce od ponad tysiąca?
I co są warte, jeśli przypominać je trzeba nie tylko w każdą niedzielę, nauczać w szkole na lekcji religii po kilka godzin w każdym tygodniu, a teraz jeszcze w pogłębiony sposób nauczać i sprawdzać ich znajomość na egzaminach końcowych w świeckich szkołach?

A może pytanie jest źle postawione?
To nie treść, a uczniowie są do niczego, że sięgać aż trzeba po takie sposoby na ich utrwalenie?
I stosowanie...


ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 23.11.2020; 17:06

Dokładnie, chciałem zapytać: co jest w nich takiego NOWEGO, w tych, czy w tym zapowiadanym dziele JPII do opanowania na egzamin końcowy, być może nawet i tzw, /nie/dojrzałości, czego by każdy wierny nie znał, nie wiedział, po tych wszystkich i tak już częstych naukach, na kazaniach i w szkole na katechezie?

W PRL aż się chep..., czkało od nadmiaru tamtej indoktrynacji, że nawet komuchom się zaczęło również odbijać i w końcu razem z innymi usiedli za Okrągłym Stole i jak Polak z Polakiem zmienili te dzieła na inne, którymi jak się okazuje - także chyba zacznie się wkrótce wielu chep... odbijać.
Tak to jest, jak niektórym nienaż..., nienajedzonym, czyli o nadmiernych apetytach - nomen omen- odbija.

Chep..., chep..., chep..., o ja pier...nicze.

Tylko w Polsce stare przysłowie: "Nic nowego pod słońcem" - odmieni się na:

Nic nowego pod czarną chmurką.


ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 23.11.2020; 17:10

...I takim samym, zaczadzonym rozumem.

ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 23.11.2020; 17:22

/Dokładnie idzie o którąś tam Homilię JPII. Którą, to nie pamiętam, bo mi wciąż dzieła Lenina po głowie błądzą, których było aż 51.
Ile homilii nie wiem, ale też sporo.

Co z tego geniuszu nam pozostało dobrze wiemy.

To każe mi bardziej ostrożnie podchodzić do wszelkich "dzieł", nieważne jak się nazywają.
Co do tych ostatnich, to trzeba było uważniej przysłuchiwać się temu co ksiądz czy siostra katechetka na reli wykładali, to byśmy tu nie musieli dziś ministra obgadywać, nieuki.





ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 23.11.2020; 17:32

Ja, jak nam/mi kiedyś, w czasach PRL znaczy się, czyli za tzw. komuny, ksiądz na lekcji religii podsunął do podpisania zobowiązanie, iż nie będę w życiu pił, ani palił, to do dziś się tego trzymam i obietnicy jaką złożyłem wtedy Panu Bogu - nie złamałem.

A... wy - co...?!

I dlatego to dzieciom Waszym trzeba ciągle o dobrych naukach przypominać i obskurantyzm w Polsce podtrzymywać, bo czego żeście je, o marni, nauczyli?
A chcą, he he he, ci obskuranccy politycy, by to RODZICE, RODZINA, wychowywała swoje dzieci, a nie państwo...

Tak: T-A-K-A rodzina i t-a-k-i-e obskuranckie państwo.







ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 23.11.2020; 18:43

/Dla wątku o Obskurantyzmie, co ma się w Polsce dobrze, oraz w zw. z zapowiedzią wprowadzenia do obowiązujących lektur szkolnych Homilii papieża JPII/

Co pod skórą... obskuranta?

Ha, znajomość nowych dzieł,
religijnych tym razem,
w świeckiej szkole obowiązywać ma,
powiedział błazen...?

No, chyba takim jest lub -
takim się zda dla dziecka,
bo to nie seminarium,
a szkoła państwowa i świecka.

Znajomość dziel Lenina
obowiązkowa kiedyś była, a czyżby?
dziś taka sama, lecz innego Lenina?
No, naprawdę byłby on "wiecznie żywy"...?

Nawiązujemy ciągle
do tych samych tradycji:
wkuwania znanych od dziecka dzieł,
dla zadowolenia religijnych audycji.

Wiadomo jakich i czyich,
co obskurantyzmem cuchną,
i naród nawet o metr do przodu
w postępie nie posuną.

Sporo w tym winy jego samego:
gdyby pamiętał te nauki
stosował na co dzień -
szli byśmy do przodu, a nie jak raki.

Jaki było pijaństwo tysiąc lat temu,
takie i dziś, hektolitry alkoholu na głowę,
o czym świadczą przeliczne u nas
sklepy monopolowe...

I wypadki na drodze "pod wpływem",
wiele tragedii rodzinnych i innych zgoła;
kogo ludzie chcą naśladować w piciu wina...?
Rozumu nie mają, za to słabą wolę, od woła?

No to cofacie nasz kraj do zadku,
stajemy się z tego powodu obskurantami,
bowiem żyjecie tak, jakbyście nie wiedzieli
jak żyć, choć uczyliście się tego - latami!

No to przyciągnęliście do rządzenia takich,
co Wam o tym na powrót przypomną;
bo zaatakowała Was widocznie demencja,
choć kto wie - Wasze dzieci wam to kiedyś wypomną.

/Z cyklu: Nauki nam dane stosować w życiu trzeba./

ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 23.11.2020; 19:43

I tak to, jak widzicie, dzieci i Młodzi, każda epoka ma swoich ideologicznych idoli oraz ich dzieła, do których studiowania albo nas się zmusza, albo czytać i znać je wypada, ze... strachu.


ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 23.11.2020; 20:30

W zapowiadanych zmianach programowych edukacji młodego pokolenia Polaków obok obowiązkowych lektur, jak ta wymieniona homilia - dopuszczone też mają być wskazane lektury według nauczyciela.

I to dopiero będzie wielki znak zapytania, bowiem albo do zadowolenia z postępu intelektualnego uczniów, albo do cofania, zależnie od wyznawanego światopoglądu ich.

Z góry założyć można, iż jakaś część rodziców będzie z tego nauczycielskiego wyboru rada, a inna mniej lub wcale, zależnie od rodzinnych tradycji wpojonych rodzicom od, nomen omen, dziecka, czy ich osobistych doświadczeń życiowych, w tym także przeczytanych lektur lub obejrzanych filmów.

I się zacznie kołomyja, a ofiarami jej jak zwykle będą dzieci-uczniowie.

Naprowadzanie na właściwą drogę jest o tyle dobre, o ile czyni się intelektualny postęp, a nie regres, wstecznictwo, czyli, no te obskurantyzm.
A póki co - widzę to... czarno. Żeby nie powiedzieć: ciemno.

Można by się pocieszyć demokracją i wyborami, ale po tym co widzę jak to wygląda u tych, co to niby mają świat uczyć demokracji, to nie jestem już takim optymistą, jak za komu... komu lody, komu...?!

Zatem okno na świat, czy dziura...?

ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 23.11.2020; 20:35

W zapowiadanych zmianach programowych edukacji młodego pokolenia Polaków obok obowiązkowych lektur, jak ta wymieniona homilia - dopuszczone też mają być wskazane lektury według nauczyciela.

Dziura, czy okno na świat...?

Jeden kit do kitu
i drugi taki sam;
przez to w oknach na świat
głupota wieje nam,

Praktycznie okna brak,
tylko sobie go wmawiamy
gadają, że takie szerokie jest,
iż go prawie nie zauważamy;

My, potulnie kiwamy głowami,
bo z tej samej gliny ulepieni:
głupoty i obskurantyzmu,
na zachodzie na nas wkur..rzeni.

Ale też i o wybory spytam,
bez zbytniego wałkowania,
co nam daje ta nowa demokracja
jeśli zachodnie wzorce uczą fałszowania?

Bo może ktoś zechce w Polsce zmiany,
by popchnąć umysłowo kraj do przodu,
czeka zatem na kolejne wybory,
by przynajmniej uciec od tematu porodu.

I stać się wolnym człowiekiem,
jak to wynikało z obietnic Wałęsy;
decydować o sobie samym i samej,
a nie zmuszanym przez ideologiczne psy...

/Ty ty ty... Broniewski...!
Uważaj na to co pleciesz!
Raz dwa się za ciebie wezmą
i stąd wylecisz!/

Okey, zatrzymuję się,
by nie bulwersować więcej opinii,
może w końcu wykują nam to okno na świat,
i ze mnie nie zrobią... świni.

/Z cyklu: O prawicowej szkole na motocyklu./

ton

Niedaleko

Postów: 17575

Data: 23.11.2020; 20:36

/Na motocyklu, bo dużo wypadków z nimi jest i trzeba uważać./

Nowi klubowicze

fdsewrew

Bobowa
w klubie od: 2020.11.28

Zwyklak

Gdańsk
w klubie od: 2020.11.27

Judytka447

Łódź
w klubie od: 2020.11.22

KwiatBostonu

Piaseczno
w klubie od: 2020.11.22

Sonal

Wrocław
w klubie od: 2020.11.20

aggeo

Studzienice
w klubie od: 2020.11.19

2jasminec8985xsqfh0

Jordanów
w klubie od: 2020.11.16

spoem

Iława
w klubie od: 2020.11.04

Najaktywniejsi - forum

ton

Niedaleko
postów: 17575

pless1

Pszczyna
postów: 10297

leo68

Pszczyna
postów: 7555

Investor

Blisko,coraz bliżej!
postów: 7014

jasmin7

Pszczyna
postów: 5777

cirka

Pszczyna
postów: 4425

POnuryZniwiarz

Shangri-La
postów: 2871

Najaktywniejsi - komentarze

Yankee

Pszczyna
komentarzy: 2788

Lanser

Pszczyna
komentarzy: 2061

djhooligan

Pszczyna
komentarzy: 1752

cirka

Pszczyna
komentarzy: 1486

Gocha

pszczyna
komentarzy: 1092

mnb

Pszczyna
komentarzy: 1035

Buziak

sps
komentarzy: 745