Data: 31.01.2026; 13:48
Mocno się natężył ton,
A nie zdążył siąść na tron.
Pełne strachu miał porcięta.
Pusty czerp, pupa spięta.
Szybko pobiegł do stajenki,
By tam swe wydawać dźwięki.
Potem osła kopnął w pupę:
Posuń się brat, zrobię kupę.
A czym wytrzesz swoją pupę
Kiedy już wydalisz kupę?
Tak go spytał osioł brat:
Odpowiedzi bardzo rad.
Moja "tfffurczość" wzięta w kupę
Dobrze mi wyczyści pupę.
Wiem to dobrze, rzecze ton.
Chlew to mój rodzimy dom.
Tak że ośle, bracie mój
Ty na straży chlewa stój.
Pilnuj bo ja klepać idę
Klawiaturę oraz bidę.
Wielkie mam w umyśle luki.
Przeto "tfforzem" banialuki.
Niechaj kobiórzanie znają
Że pół (..) u się mają.
"AMENT WONT STONT"
Pisał on: z Kobióra ton