Forum

Temat: [Zabawa] Razem wiersz klecimy

ton

Niedaleko

Postów: 20338

Data: 29.02.2008; 12:03

Moi Drodzy, przyszło mi na myśl, że być może za bardzo ubieramy z pojemności pamieci serwera naszego Admina, i dobrze by było zakończyć na tym tego tasiemca, a dopisywać swoje zwrotki już w normalny sposób, to jest bez kopiowania i wklejania całego poprzedzającego wiersza.

Tym sposobem przoszczędzimy pamięci Adminowi, tak myślę.

Pokazaliśmy co potrafimy i na co nas stać i dalej możemy kontynuować to dzieło w tym wątku poprzez normalne posty /tak jak "waran" to próbował robić, znowu górą!/.
Pozdrawiam.

leniox

Pszczyna

Postów: 653

Data: 29.02.2008; 12:59

Zniknął nam gdzieś z oczu" waran"-ozdoba forum naszego
czyżby wygrzewał się na plażach morza czerwonego?
A moze tak po prostu,obserwuje z dala
jak szukamy rymu do słowa "górala"


baja

Pszczyna

Postów: 1442

Data: 29.02.2008; 15:04

Dzień dziś jakiś smętny i ciężko mi na duszy.
Czekam aż się rozkręci mózg mój i ... ruszy,
by sklecić coś tutaj mądrego
- ale on się jakby uparł - i nic z tego :(

ton

Niedaleko

Postów: 20338

Data: 29.02.2008; 18:01

I właśnie, "baja", po to poezja ta powstaje
że gdy smutek Cię dosięga, ona radość daje;
po to ją piszemy, gdyż jak na polu smętnie,
ponuro i deszczowo - tu zaglądamy chętnie.
Poczytasz, pogłówkujesz i już zwrotka gotowa,
lepsze to niż pusta z kimś rozmowa,
Inni ją czytają, głowami kiwają -
i też z tego pożytek jakiś mają.
A szare komórki pracują,
nie lenią się, lecz gimnastykują.
A więc czasu nie marnujesz w żaden sposób,
szkoda tylko, że nie wciąga więcej osób,
Bo zabawa pyszna i przednia,
taka jak gra w szachy co dnia,
lepiej pójdzie Ci liczenie i jest to dobry powód,
gdyż wiemy, że liczenie - to Twój zawód.
Dobra, gimnastyki dość jak na razie,
popatrzę teraz, co tam w magicznym TV obrazie.

ton

Niedaleko

Postów: 20338

Data: 29.02.2008; 18:38

W sprawie domków drewnianych dyskusja rozgorzała,
no cóż, mieć taki, frajda to niemała.
A znam ja takiego, co ma domek takowy,
ze szczęścia ma on istny zawrót głowy!
Opowiem Wam o nim, co należy do szczęściarzy,
boć z pewnością niejeden o takim zamarzy.
Albo... niech on sam nam to opowie
najlepej, wszystko co na ten temat wie.

Mam ja domek drewniany
i zapewniam was na wszystkie rany,
że dobrze mi się w nim mieszka,
nikt kto tu w pobliżu, zaglądnąć nie omieszka.
W domku mym przytulnie i miło,
dostałem go w darze, co mi się nie śniło
lubię, gdy po dachu pluska deszczyk,
jest przyjemnie, że przechodzi dreszczyk.
Mój domek co prawda nie ma komina,
/no co wam nagle zrzedła mina?/,
gdyż ekologiczna jest ta moja chatka,
ach, wiem - dla niejednego świetna gratka!
I ja się też cieszę nim co rana,
a dostałem go od mego pana.
Bom ja pies po prostu co szczęście miał,
za to też z radości codzień - szczekam hau, hau!

baja

Pszczyna

Postów: 1442

Data: 29.02.2008; 21:08

Narazie od liczenia zrobiłam wolne sobie,
bo nie liczenie mi teraz w głowie.
Moje komórki więc troszkę spowolniły,
bo już tak od czerwca się słodko leniły.
I jeszcze troszkę lenić się muszą,
bo ciekawsze sprawy tutaj mnie kuszą.
Siedzę więc w domku i rozmyślam sobie,
co po urlopie ja z sobą zrobię?
Nie będę wam tym jednak zawrać głowy,
mam inny temat gotowy.
Marzy mi się domek z ogódkiem - mały,
by moje dzieci swój plac zabaw mialy.
Bym mogła z książką na tarasie siedzieć,
i bajki rózne dzieciom opowiedzieć.
Narazie jednak tylko pomarzę sobie,
bo na domek ucząc - nigdy nie zarobię.
O, jakże piękne są nasze marzenia,
nawet wtedy - gdy nie do spełnienia :)

jekaterina

pszczyna

Postów: 166

Data: 29.02.2008; 21:21

Ja tam chatki drewnianej nie posiadam,
a moj samochód, że ekologiczny wam powiadam.
Choć na benzyne, krowa ma kochana,
stoi i oszczędza od samego rana,
chroniąc środowisko nie jeżdzę nia wcale,
zdzierając wciąż podeszwę w moim sandale...
Powiem wam szczerzę skąd ma ekologia,
prosta tej logiki jest genealogia,
Żeby samochód prowadzić, trzeba mieć benzynę,
a ja rzadko tankuję tą moją Drezynę,
bo wiecznie pustką w portfelu świecę,
i wciąż powtarzam, że "pieszo tam zalecę".
Tłumaczyć ludziom sie nie lubie,
że całą wyplatę zostawiłam w pubie...
I nie myślćie sobie, żem alkocholiczka,
że rzadko odchodze od barowego stoliczka,
prawda jest inna drodzy moi,
bo ja uważam, że dziewczynie pić nie przystoi!
I żeby skończyć już te wynokwienia,
powiem w końcy co mam co powiedzenia.
Do pubu co sobotę chodzę,
zabierając kilku naiwnych po drodze,
żeby w strzałki sobie pograć,
i tych moich naiwniaków ograć...

jekaterina

pszczyna

Postów: 166

Data: 29.02.2008; 21:30

A co do marzeń, to o nich mogę wiele,
bo to w ich intencji się modlę co niedzielę...
Sterotypowo o pokój na świecie,
i takie tam jeszcze, zresztą sami wiecie...
A w skrytości duszy marząc rozmaicie,
planuję sobie swoje przyszłe życie.
Wyjście za mąż za milionera,
w 4 garażach porsche carrera,
stadko dzieci pięknych i zdrowych,
tylko i wyłącznie w ciuchach markowych...
A tak naprawdę marzę sobie skrycie,
żeby szczęśliwym było moje życie...
Żeby nie bylo chorób i wojny,
a ten u góry dla wszystkich był hojny,
żeby pech zaczął omijać,
i żebym nie musiała przez mur obojętności się nigdy przebijać...
Tyle na dzisiaj kochani wierszokleci,
niech wam w radości do jutra czas leci!

baja

Pszczyna

Postów: 1442

Data: 01.03.2008; 09:26

Mówią, że dzisiaj jest źle,
że ludzie ciągle kłócą się,
że w około jest niespokojnie,
że w świecie ciągle mówi się o wojnie,
że dorośli nie rozumieją dzieci,
że ludzie dzis od siebie są tacy dalecy...
Dlaczego? zadaję pytanie
i ... nie umię odpowiedzieć na nie.
Może to sprawił rozwój wielki,
a może zaglądanie do butelki...
A gdyby Bogu te sprawy powierzyć
i nauczyć się szczerze Mu wierzyć...
wtedy człowiek nie nienawidził by bliźniego,
bo uczył by miłości się od największego.
Ja wierzę, że wiara czyni cuda!
I że wierząc wszystko się da.
I wam życze tego samego...
życia radosnego i spelnionego.



ton

Niedaleko

Postów: 20338

Data: 01.03.2008; 10:28

-->"baja" i "jekaterina" - aleście nas miłe Panie nabrały;

myśmy uwierzyli, że rzeczywiście tu amatorzy będą występować, a tu się okazuje, że Panie zaprosiły do siebie noblistkę Szymborską.

Trzeba było od razu się przyznać...

Przynajmniej zysk z tego taki, że wreszcie "Athi" nabierze szacunku do Pszczyniaków /poza wyjątkami oczywiście/.

Pozdrawiam i...do dalszego pisania /czyli ćwiczenia szarych komórek/ namawiam.

ton

Niedaleko

Postów: 20338

Data: 01.03.2008; 11:23

Napisała "baja", by Bogu wszystko zawierzyć
i ludzie będą lepsi, i w ogóle bedzie lepiej.
Mnie jest trudno w to uwierzyć,
gdy widzę, jak każdy Polak pacierze klepie;.

Wszak to naród ludzi wierzących,
chodzących do spowiedzi i komunii,
wiecznie coś od Boga chcących,
a mimo to, powiadasz - tyle durni.

Z czego zatem zło i głupota nasza się bierze?
Odpowiedż jest prosta, choć wielu się nie spodoba
być może, a raczej na pewno i ja w to wierzę,
że przyczyna w złej religii, bo jest ona tylko jak ozdoba;

Ludziom nie daje ona do myślenia,
do odpowiedzialności nie skłania
za myśli, słowa i czyny swoje, żadne wysilenia
w tym kierunku i słabością się zasłania.

A rzecz w tym, by ludziom uświadomić prostą
choćby nie wiem jak żyć chciałeś
zasadę sprawiedliwą i boską
że w życiu zbierzesz to, co sam wcześniej zasiałeś.

Oj, dało by to ludziom do myślenia,
gdy sumienie nie dochodzi już do głosu,
gdy w piekło ognia już nie wierzą, ani czynów potępienia,
ale łacno uwierzyli by oni w piekło swego losu.

baja

Pszczyna

Postów: 1442

Data: 01.03.2008; 15:31

"Tonie" - bo nie chodzi o pacierzy klepanie,
czy przed obrazem jakimś klękanie.
Moc wiary z głebi serca płynie
i ten kto szczerzy wierzy - ten żyje
jak sam Bóg zyć nam przykazał,
a Syn Jego w praktyce pokazał.
Ludzie nie boją sie dzisiaj Boga
a wołają do Niego, gdy jakaś trwaoga.
A bać się Boga - znaczy nienawidzieć zła
- inaczej droga wiedzie wprost do piekła.
Nie będę jednak wykładów robiła,
bo bym się tutaj w rymach pogubiła.

jekaterina

pszczyna

Postów: 166

Data: 01.03.2008; 16:42

Mnie czasem szczerze zastanawia,
co ten nasz Bóg sobie porabia,
kiedy na drodze dziecko ginie,
bo jakiś idiota prowadził po winie...
Gdzie jest ten Bóg kiedy rodzina rozpacza,
a pijany kierowca nawet nie stara się przepraszać.
I czasem mam tylko, wyrzuty sumienia,
że moja wiara w Boga w nic nie znaczącą się zmienia.
Pójde do piekła za te poglądy,
za te pewnie niesłuszne osądy,
ale w dobrą wolę Boga nie potrafię uwierzyć,
kiedy ze śmiercią dziecka przychodzi mi się zmierzyć.
I może wiersz dziś piszę za poważny,
ale chce by ten problem stal się wyraźny.
Proszę wszystkich z całej siły,
by was ręce i nogi do jazdy nie świerzbiły,
kiedy w sobotni wieczor wrócić trzeba do domu,
po imprezie na której alkohol się piło po kryjomu.

ton

Niedaleko

Postów: 20338

Data: 01.03.2008; 17:52


Nikt za poglądy "jekaterino", nie pójdzie do "piekła",
bo Pan Bóg to nie Bezpieka,
co by cię do więzienia za to wlekła,
lecz zupełnie co innego Jego nęka:

czy ty córko i synu Jego,
żyjesz tak, jak to kiedyś przykazał.
czyli miłując bliżniego swego,
jak siebie samego, co nam sam nakazał?

A jak siebie miłujesz, wszystkich o to pytam
i jak wielkim obciążacie się brzemieniem,
gdy zapominacie kto w nim mieszka - hej wy tam!
kto w nim przebywa i czyim jest schronieniem?

A jak dbacie o nie, gdy trunki w nie wlewacie,
innymi truciznami też faszerujecie,
zwierząt przy tym cierpienia za nic macie,
szczęścia od Boga/losu w życiu potem chcecie.

Boga nie obrazisz poglądami swymi,
bylebyś, jak widzisz, w zgodzie i harmonii
była z Jego nakazami owymi,
które zabraniają krzywdzić i dzielić na my i oni.












frykas

niedaleko

Postów: 632

Data: 01.03.2008; 18:52

Bóg - Pan i Stwórca nasz wielki
patrzy z nieba na nasze wdzięki.
Pokażmy wszyscy że o jego dzieło dbamy,
całą przyrodę (lasy), i ludzi kochamy.
Niech każdy z nas o tym pamięta
że w lasach żyją urocze zwierzęta.

jekaterina

pszczyna

Postów: 166

Data: 01.03.2008; 19:47

Historia mnie dzisiaj pewna rozśmieszyła,
ktora to w Piasku się wydarzyła...
Wiatr wiał silny jak cholera
i zwalił się dąb wielki jak galera.

Pierwsi na miejscu zdarzenia
byli strażacy z Piasku,
bo mając w remizie coś do zrobienia,
prędko przybiegli do lasku.

Wyciągneli telefony komórkowe
i wbili numery alarmowe
Zrobili tak dlatego,
że biedni nie mają samochodu własnego.

Wyobrażcie sobie jak to wyglądalo,
ku rozpaczy nieszczęsnych strażaków,
gdy OSP z Ćwiklic przyjechało
gapiąc się na tych z Piasku jak na dziwaków.

Przecież być tak nie może,
ze strażak sam sobie nie pomoże,
A nasi kochani ochotnicy,
nie maja w remizie nawet gaśnicy.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Z gorącymi pozdrowieniami dla OSP Piasek:D

frykas

niedaleko

Postów: 632

Data: 02.03.2008; 09:32

A to faktycznie historia niebywała
żeby OSP własnego sprzętu nie miała.
Muszą chłopaki skrycie się cieszyć
że dużo na pomoc nie musieli śpieszyć.

Wietrzysko na szczęście nie było ogromne
ale o strachu ludzi tutaj nie wspomnę.
Pamiętają niektórzy pozrywane dachy
co wiatr śmiał zerwać sprzed kilku laty.

waran

Pszczyna

Postów: 1446

Data: 02.03.2008; 21:22

Nieco wiaterku - tak dla przewietrzenia
I już problemy - nie do przewidzenia.
Wywiało śmieci z różnych kątów kraju
By nam pokazać w jakim to my "raju"
Żyjemy - każdy na własny rachunek.
Powiało nieco - dla wszystkich frasunek.
Służby się troją, nadążyć nie mogą,
Bo ruch powietrza napełnił nas trwogą.
A kiedyś - dawno, przed miliony laty
Nie takie wichry dmuchały nad światy.
Służby meteo wówczas też nie było,
Więc sobie wietrzyk dął z ogromną siłą
Czyniąc na drodze swej ogromne rany.
Mało kto przeżył. Wyjątek - warany.
;-))
....

Morał znów płynie z owej opowieści:
Świat nigdy z nami zbytnio się nie pieścił.

waran

Pszczyna

Postów: 1446

Data: 02.03.2008; 21:43

A Stwórca w błogim śnie swym zatopiony
W nosie ma losy istot "przewietrzonych".
Nie po to tworzył Wszechświat tak ogromny,
By teraz budzić się dla jakiejś trąby.
Zostawił ludzi na własny frasunek.
Gdy czas nadejdzie - wystawi rachunek.
Każdy z osobna bilans swój zobaczy.
I ten co święty, i ten co sobaczy.
...

Morał więc płynie w tą wietrzną niedzielę:
"Tako się wyśpisz, jako se pościelesz".

magdalenka

---------------------------------------

Postów: 182

Data: 02.03.2008; 22:14

Wiersz kolegialny
-------------------

Wiersz kolegialny -
wcale nie będzie marny
razem go sklecimy,
zgoda? - no to lecimy!:

Czy znajdzie się ktoś chętny,
by klecić wierszyk ponętny?
słowa nie są najważniejsze
wydawać by się mogło,
a jednak używanie ich bardzo tu pomogło.
Bo jak wyrazić, co śpiewa
w duszy Slązaka, jak on się miewa,
a jak, co w duszy innego Polaka?,
a więc prawda jest taka,
że słowo jest tu najważniejsze!
choć nie zawsze najpiękniejsze
.
Hm...poniekąd masz rację!
Stwórzmy więc słowną akrobację;
I nie będę się kłóciła o ważność słowa.
bo do kłótni nie jestem gotowa;
Ten nasz wiersz kolegialny,
powinien być bardzo oryginalny;
Niech cała Pszczyna się dowie,
co nam chodzi po głowie.
Może rymy są banalne,
ale nigdy nie nachalne.
I chcę Was prosić moi mili
byście zawsze w zgodzie żyli,
ale...teksty powstają kameralne
i wiersz wielki tutaj sie tworzy
od ...Woli, aż do.. niebios przestworzy
Każdy napisać coś od siebie może.
byle nie zgorszyć - nie daj Boże;

Jakiż to tekst, za gorszący bierzesz Droga Pani
ten w którym seks kipi, czy ten, ktory jest do BANI?
Nasza "baja" wedle swojej wiary,
nie odpusci grzechów według cudzej miary,
Nie pytajmy jej zatem więcej,
bo może tu być za chwilę goręcej...
Oj Panowie kochani, darujcie
i winy sobie nie przypisujcie!
Nikomu grzechów liczyć nie zamierzam,
ale już do sedna...zmierzam.
"Gorszysz" kogoś kolego,
gdy do grzechu przywodzisz jego.
Gdy twe słowa są złością kipiące
i o innych źle mówiące.
Mam nadzieję, ze jasno się wyrażam
i nikogo z was tym nie obrażam.
Miło być tu w waszym towarzystwie

Twoje mysli Baju, są niczym przesłanie
nie na miejscu byłoby jakieś obrażanie.
Towarzystwo Wasze,jest i dla mnie miłe.
tworzac z Wami wiersz ten, spedzam miłe chwile
O - zrobiło się miło i przyjemnie,
mimo, że nie znamy sie wzajemnie :)
Jedna tylko myśl mnie nurtuje,
że czegoś ważnego nam tutaj brakuje!
Może jakiś temat by się przydał,
by się wiersz dostojniejszy wydał.
Jakaś chociaż myśl przewodnia?

E tam - piszmy co na język co dnia
ślina nam przyniesie
i niech myśl ta w świat się niesie;
po co nam wymyślać przewodnie jakieś nurty,
otwórzmy raczej szerzej naszych myśli furty.
Zaprośmy też innych, jak choćby "warana",
który na pewno coś nam tu dopisze już z samego rana,
być może w wekend, boć przecie lud pracuje
i dopiero wtedy wiersz nam zaobfituje
w myśli różne, w poetykę śląską może,
bo każdy by coś dopisał, lecz językiem, którym może.

Na przykład "Pless" coś by dodoł swojom godkom,
bo w pisaniu niy jest żodnom płotkom,
abo taki "misieg" jakby najpiyrw strzelił jedno piwo,
po tym coś by szkrobnoł i kożdy by sie dziwoł.
Inny "Walduś" by go uzupełnił',
bylibyśmy zadowoleni w pełni.
Ale myślę sobie - po co poemat ten wydłużać
innych jego czytaniem lekko już przynużać.
Jak kto chce, niech pisze, a jak nie
starczy może tytle, kto to wie?

Zaprosisz do wierszem pisania "kibica 997" czy też "warana", to jak go zaczniesz czytac w południe- zakończysz o piątej następnego rana,
Zostańmy więc z tym wierszykiem na poziomie amatorów,
mimo iż bardzo nam tu brakuje tych naszych wierszowych nestorów.

Nie ma jak razem i w zgodzie wierszyk pisać taki
Można w nim spotkać różne typy i zodiaki.
Piszmy więc długo i nie przerywajmy....

Niech wieśc gminna niesie
że uzytkownicy piszą wiersz na Plessie
Bez kłótni i obelg (co się rzadko zdaża)
Tu się żadna strofka i rym nie powtarza
W wierszu tym miłosci i zgody bez liku
Nie ma tutaj kłótni, przezwisk ani krzyku
Kazdy kto żyw spieszy by zwrotkę dopisać
I chętny jest bardzo aby sie podpisać
Bo dzieło to, wierzcie
Autorów ma wielu
A każdy do siebie powie: "Przyjacielu, to dzieło to Nasza zasługa"
Niech sie dowie kazdy Polak,
Jak Polska jest długa,
Że Pszczyniacy wiersz piszą, moze się przyłączą,
A na tym niech się rymy nasze nie zakończą...

ton

Niedaleko

Postów: 20338

Data: 03.03.2008; 08:47

-->"Magdalenko" -- zgrabną zwrotkę dopisałaś, ale nie zwróciłaś uwagi, że nie dopisujemy już do całości, lecz piszemy w oddzielnym poście poniżej poprzedniego postu /czyli nie wklejamy/.

Pomyśleliśmy, że tak będzie lepiej, niż stale ściągać tu tego tasiemca, którym udowodniliśmy, że - potrafimy.

Oczywiście tytuł wątku w domyśle brzmi teraz:

"Razem wierszE klecimy".

Ale... możecie robić jal chcecie.

ton

Niedaleko

Postów: 20338

Data: 03.03.2008; 09:47


Na dodatek magdalenka" niechcący urwała nam dalszą końcową część wiersza-tasiemca /co i mnie się raz zdarzyło/ i wobec tego dla nowo odwiedzających ten wątek podaję, że cały wiersz-"tasiemiec" znajduje się w poście z dnia 29 II 2008r. godz. 11,24,

który wspólnie układali:
"baja", leniox", "ton", "frykas","Pless-ok", "waran" i "jekaterina", no i dopiero póżniej - doszła nam "magdalenka, z czego się cieszymy/.


po czym następują dalsze dopiski wierszy w oddzielnych już postach, znowu "baji", "tona", jekateriny" i "warana" , do których naprawdę warto wrócić.

Być może uda się to komuś kiedyś posklejać w całość.
-----------------------------------------------------------------

ton

Niedaleko

Postów: 20338

Data: 03.03.2008; 09:53




Piszemy dalej,niczym się nie przejmujemy!
że jesteśmy ułomni, wszyscy o tym wiemy.
Lepsze to niż, jak powiadają jedni,
a choć tak powiadają, wcale nie są wredni,
bo napomykają tak tylko mimochodem,
że lepiej być ułomnym, niż ułomem.
I my to choć czasem w kleceniu się gubimy,
błędy wszystkie naprawimy,
a jak się nie uda - to też założymy,
że przynajmniej ich ... "nie zauważymy".
Bo gimnastykę tak czy tak zaliczyć należy,
bo na tym każdemu z nas najbardziej zależy.
Nie popisywanie się nam w głowie,
niech każdy o tym się dowie,
lecz utrzymanie umysłu w sprawności,
dającą gwarancję, że skleroza w nas nie zagości.


baja

Pszczyna

Postów: 1442

Data: 03.03.2008; 10:44

niektóry mowia, że do nieczego sie nie nadaję :)
no to chociaż wiersz posklejam:



Wiersz kolegialny

Wiersz kolegialny -
wcale nie będzie marny
razem go sklecimy,
zgoda? - no to lecimy!:

Czy znajdzie się ktoś chętny,
by klecić wierszyk ponętny?
słowa nie są najważniejsze
wydawać by się mogło,
a jednak używanie ich bardzo tu pomogło.
Bo jak wyrazić, co śpiewa
w duszy Slązaka, jak on się miewa,
a jak, co w duszy innego Polaka?,
a więc prawda jest taka,
że słowo jest tu najważniejsze!
choć nie zawsze najpiękniejsze
.
Hm...poniekąd masz rację!
Stwórzmy więc słowną akrobację;
I nie będę się kłóciła o ważność słowa.
bo do kłótni nie jestem gotowa;
Ten nasz wiersz kolegialny,
powinien być bardzo oryginalny;
Niech cała Pszczyna się dowie,
co nam chodzi po głowie.
Może rymy są banalne,
ale nigdy nie nachalne.
I chcę Was prosić moi mili
byście zawsze w zgodzie żyli,
ale...teksty powstają kameralne
i wiersz wielki tutaj sie tworzy
od ...Woli, aż do.. niebios przestworzy
Każdy napisać coś od siebie może.
byle nie zgorszyć - nie daj Boże;

Jakiż to tekst, za gorszący bierzesz Droga Pani
ten w którym seks kipi, czy ten, ktory jest do BANI?
Nasza "baja" wedle swojej wiary,
nie odpusci grzechów według cudzej miary,
Nie pytajmy jej zatem więcej,
bo może tu być za chwilę goręcej...
Oj Panowie kochani, darujcie
i winy sobie nie przypisujcie!
Nikomu grzechów liczyć nie zamierzam,
ale już do sedna...zmierzam.
"Gorszysz" kogoś kolego,
gdy do grzechu przywodzisz jego.
Gdy twe słowa są złością kipiące
i o innych źle mówiące.
Mam nadzieję, ze jasno się wyrażam
i nikogo z was tym nie obrażam.
Miło być tu w waszym towarzystwie

Twoje mysli Baju, są niczym przesłanie
nie na miejscu byłoby jakieś obrażanie.
Towarzystwo Wasze,jest i dla mnie miłe.
tworzac z Wami wiersz ten, spedzam miłe chwile
O - zrobiło się miło i przyjemnie,
mimo, że nie znamy sie wzajemnie :)
Jedna tylko myśl mnie nurtuje,
że czegoś ważnego nam tutaj brakuje!
Może jakiś temat by się przydał,
by się wiersz dostojniejszy wydał.
Jakaś chociaż myśl przewodnia?

E tam - piszmy co nam co dnia
ślina na język przyniesie
i niech myśl ta w świat się niesie;
po co nam wymyślać przewodnie jakieś nurty,
otwórzmy raczej szerzej naszych myśli furty.
Zaprośmy też innych, jak choćby "warana",
który na pewno coś nam tu dopisze już z samego rana,
być może w wekend, boć przecie lud pracuje
i dopiero wtedy wiersz nam zaobfituje
w myśli różne, w poetykę śląską może,
bo każdy by coś dopisał, lecz językiem, którym może.

Na przykład "Pless" coś by dodoł swojom godkom,
bo w pisaniu niy jest żodnom płotkom,
abo taki "misieg" jakby najpiyrw strzelił piwo,
po tym coś by szkrobnoł i kożdy by sie dziwoł.
Inny "Walduś" by go uzupełnił',
i zadowoleni by my byli w pełni.
Ale myślę sobie - po co poemat ten wydłużać
innych jego czytaniem lekko już przynużać.
Jak kto chce, niech pisze, a jak nie
starczy może tytle, kto to wie?

Zaprosisz do wierszem pisania "kibica 997" czy też "warana",
to jak go zaczniesz czytac w południe- zakończysz o piątej następnego rana,
Zostańmy więc z tym wierszykiem na poziomie amatorów,
mimo iż bardzo nam tu brakuje tych naszych wierszowych nestorów.

Nie ma jak razem i w zgodzie wierszyk pisać taki
Można w nim spotkać różne typy i zodiaki.
Piszmy więc długo i nie przerywajmy.
"Baja" się poddała, szkoda, my przynajmniej stąd nie zwiewajmy.
Jej serdeczne dzięki za piękne jej weny objawienie,
nie znaliśmy jej, dlatego to zdumienie.
Może innym zabłysnąć też dajmy,
i nie kończmy tegoż, jeszcze poczekajmy.


Już miałem z "żywiołem" włączyć się w zabawę,
Gdy z niestosowności zdałem sobie sprawę.
Nasz wspólny kolega "pless_okiem" tu zwany
Wypiął z amatorów przebrzydłe warany.
Wsadził zwierza w klatkę, która mu niemiła.
Zamknął na trzy spusty. Ot, z forum ta siła.
Siedzi gad zamknięty - z łbem gadzim przy kracie.
Roni łzy bezsilny - resztę pewnie znacie.
...

Pomysł przedni wątku - teksty znakomite
Nareszcie w tym gronie dostrzegam kobietę.
Chociaż stoję z boku - ostro kibicuję.
Pewnie wam zabawy owej nie popsuję.
Życzę, by wam wena szczodrze dopisała.
Może kiedyś w Polskę pójdzie wieść wspaniała,
Że gdzieś na południu - w Pszczynie - małym mieście,
Pierwsze swoje kroki tam stawiały Wieszcze.

"waranie" , "waranie" Ty "grasz" w pierwszej lidze,
a Ja w okręgówce i za to się wstydze .
Może kiedyś razem na Iskrze zagramy,
troszkę pod publikę, bo Pszczynę kochamy.

Wiele różnych watków na forum tym było.
ale sami przyznacie - rzadko jest tak miło;
"Ton", "Waran" - składne piszą słowa;
Raduje się me serce i aż dziwi głowa,
że kawałek wiersza tak oto prostego
może sprawić wiele, wiele (!) dobrego.
Pomyslałam, że ... odpuszczę już sobie,
coś mnie jednak ciagnie - więc tego nie zrobię.
Wiem - troszkę niemrawo ja tutaj rymuję,
ale na codzień nauki liczeniem się zajmuję;
Więc wybaczcie te rymy dziecinne panowie ,
może kiedyś coś mądrzejszego pojawi się w mej głowie.

O ja cię, ależ zgoda, ależ harmonia!
I nie znajdziesz tutaj, jednego choćby gamonia;
a zatruwa on ci czasem tę trybunę naszą, jak piszemy prozą,
gdy rzuca marnym słowem i beszta aż owiewa grozą.
Musi czasem Admin wkraczać w jego posty,
boć przecież nie budują one lecz zrywają mosty.
Wobec tego wniosek nasuwa się taki:
piszmy zawsze wierszem, a odejdą nieboraki!

Widzę, że niektórym zbiera sie na wynurzenia;
Kolejny więc pożytek ze wspólnego tworzenia.
Może w tych rymach troszkę lepiej się poznamy,
i wtedy trującym na forum razem radę damy!
Wiele róznych mysli kłębi mi się w głowie,
ale powiem tylko jedno - do dzieła panowie!
Siądźcie, piszcie, rymy twórzcie,
coś innego, niebanalnego tutaj stwórzcie.

Jeden dzionek cały, zostaliscie sami
a tu strony całe zasypne rymami!
Baju,tonie,oraz pozostali twórcy mili
wielceście mnie aktywnością swoją zaskoczyli.
Choć czasami tekst ten w bólach nam się rodzi,
to bawimy się swietnie,no i o to chodzi!
Bo najważniejszą rzeczą w życiu jest,
By każdego dnia zrobić jakiś miły gest.
Kilka zdań, kilka zwrotek,
troche rymów-intelektualnych błyskotek,
rozśmieszyć potrafi każdego człowieka,
który tylko na odrobinę radości w życiu czeka.
Więc piszmy wiersz moi mili,
obyśmy się tylko jakimś tekstem nie wygłupili,
bo dla mnie nie ma nic tak strasznego,
jak pseudokrytyka kogoś zbyt poważnego.
Kogoś, kto nie może zrozumieć,
że pisząc wiersze można rymować nie umieć,
bo wiersz nawet bardzo dramatyczny,
lecz w wymowie stosownie ironiczny,
może byc doceniony,
przez wszystkie zainteresowane strony.

Już nadzieje opuściły mnie wszelkie,
że zobaczę tu jeszcze kobiecą rękę.
Więc moje serce znowu się raduje,
że kolejna kobieta z nami tu rymuje.
Bez kobiet świat by się nie kręcił
jakkolwiek by mężczyzna go zachęcił.
Podobnie może być z rymów pisaniem -
to też jest dla kobiet zadanie.
Chodź panowie w tej sprawie biją nas na głowę,
Już jest nas dwie - czyli prawie połowę :)

I dalej już "waran" ciągnie,
jest pewne, że każdego to wciągnie:

I cóż mi tu z tego, "Pless-ok", że "gra okręgówka",
Skoro siedzi w pudle moja gadzia główka.
A ta "pierwsza liga" korupcją opływa -
Oczywiście zdanie owe, to jest zgrywa.
Kudy mi tam pless_ok do szczytu Parnasa?
Chyba, że nie różnisz waleta od asa.
Jeśli grywasz w skata, to tam prosty słupek
Tu zwany waletem tam jest zwykły dupek.
Parę prostych rymów na życia temata
I zaraz lokalna jam super armata???
...
Piszcie Przyjaciele owego tasiemca
Może to zachwyci nie tylko tuziemca.
Niechaj narodowie wżdy postronni znają,
Że oprócz "Acika" tu i mądrych mają.
Niechaj Niemiec, Anglik tudzież inne nacje
Zobaczą na jakie stać Was tu wariacje.
Na wiosny przednówku twór powstaje nowy.
Nowy rym nasz pszczyński - chociaż z Częstochowy.
Wniosek z tego prosty - tudzież oczywisty,
Że stąd niedaleko do Guinnessa listy.

I dalej znów "ton" pisze,
by wypełnić kolejną niszę:

Nie chcemy podbijać rekordów w naszym rymowaniu,
piszemy sobie lużno, czasem przy śniadaniu,
by nudę zabić, czas wypełnić twórczo,
żadnego tematu nie traktując tu wybiórczo.
Piszemy, piszemy, bo pisać lubimy,
i mamy nadzieję,że się w tym nie pogubimy.
Raz wzlatamy w górę, raz niżej spadamy,
lecz jedno jest pewne, że się nie poddamy.
Zaskakuje mile, jak Panie ładnie strofki klecą,
nikt tu nie powie, że coś od rzeczy plecą.
Tak przy papierosku, czy przy małej kawie,
czas nam zleci jak błysk prawie.
I o to chodzi, którzy się dziwicie, że tak to popychamy,
bo ludzie z nas światli, a nie żadne chamy.
W międzyczasie do pracy czas się wybrać,
coś tam zrobić i wrócić, by znowu rymować...

Zniknął nam gdzieś z oczu" waran"-ozdoba forum naszego
czyżby wygrzewał się na plażach morza czerwonego?
A moze tak po prostu,obserwuje z dala
jak szukamy rymu do słowa "górala"

Dzień dziś jakiś smętny i ciężko mi na duszy.
Czekam aż się rozkręci mózg mój i ... ruszy,
by sklecić coś tutaj mądrego
- ale on się jakby uparł - i nic z tego :(

I właśnie, "baja", po to poezja ta powstaje
że gdy smutek Cię dosięga, ona radość daje;
po to ją piszemy, gdyż jak na polu smętnie,
ponuro i deszczowo - tu zaglądamy chętnie.
Poczytasz, pogłówkujesz i już zwrotka gotowa,
lepsze to niż pusta z kimś rozmowa,
Inni ją czytają, głowami kiwają -
i też z tego pożytek jakiś mają.
A szare komórki pracują,
nie lenią się, lecz gimnastykują.
A więc czasu nie marnujesz w żaden sposób,
szkoda tylko, że nie wciąga więcej osób,
Bo zabawa pyszna i przednia,
taka jak gra w szachy co dnia,
lepiej pójdzie Ci liczenie i jest to dobry powód,
gdyż wiemy, że liczenie - to Twój zawód.
Dobra, gimnastyki dość jak na razie,
popatrzę teraz, co tam w magicznym TV obrazie.

W sprawie domków drewnianych dyskusja rozgorzała,
no cóż, mieć taki, frajda to niemała.
A znam ja takiego, co ma domek takowy,
ze szczęścia ma on istny zawrót głowy!
Opowiem Wam o nim, co należy do szczęściarzy,
boć z pewnością niejeden o takim zamarzy.
Albo... niech on sam nam to opowie
najlepej, wszystko co na ten temat wie.

Mam ja domek drewniany
i zapewniam was na wszystkie rany,
że dobrze mi się w nim mieszka,
nikt kto tu w pobliżu, zaglądnąć nie omieszka.
W domku mym przytulnie i miło,
dostałem go w darze, co mi się nie śniło
lubię, gdy po dachu pluska deszczyk,
jest przyjemnie, że przechodzi dreszczyk.
Mój domek co prawda nie ma komina,
/no co wam nagle zrzedła mina?/,
gdyż ekologiczna jest ta moja chatka,
ach, wiem - dla niejednego świetna gratka!
I ja się też cieszę nim co rana,
a dostałem go od mego pana.
Bom ja pies po prostu co szczęście miał,
za to też z radości codzień - szczekam hau, hau!

Narazie od liczenia zrobiłam wolne sobie,
bo nie liczenie mi teraz w głowie.
Moje komórki więc troszkę spowolniły,
bo już tak od czerwca się słodko leniły.
I jeszcze troszkę lenić się muszą,
bo ciekawsze sprawy tutaj mnie kuszą.
Siedzę więc w domku i rozmyślam sobie,
co po urlopie ja z sobą zrobię?
Nie będę wam tym jednak zawrać głowy,
mam inny temat gotowy.
Marzy mi się domek z ogódkiem - mały,
by moje dzieci swój plac zabaw mialy.
Bym mogła z książką na tarasie siedzieć,
i bajki rózne dzieciom opowiedzieć.
Narazie jednak tylko pomarzę sobie,
bo na domek ucząc - nigdy nie zarobię.
O, jakże piękne są nasze marzenia,
nawet wtedy - gdy nie do spełnienia :)

Ja tam chatki drewnianej nie posiadam,
a moj samochód, że ekologiczny wam powiadam.
Choć na benzyne, krowa ma kochana,
stoi i oszczędza od samego rana,
chroniąc środowisko nie jeżdzę nia wcale,
zdzierając wciąż podeszwę w moim sandale...
Powiem wam szczerzę skąd ma ekologia,
prosta tej logiki jest genealogia,
Żeby samochód prowadzić, trzeba mieć benzynę,
a ja rzadko tankuję tą moją Drezynę,
bo wiecznie pustką w portfelu świecę,
i wciąż powtarzam, że "pieszo tam zalecę".
Tłumaczyć ludziom sie nie lubie,
że całą wyplatę zostawiłam w pubie...
I nie myślćie sobie, żem alkocholiczka,
że rzadko odchodze od barowego stoliczka,
prawda jest inna drodzy moi,
bo ja uważam, że dziewczynie pić nie przystoi!
I żeby skończyć już te wynokwienia,
powiem w końcy co mam co powiedzenia.
Do pubu co sobotę chodzę,
zabierając kilku naiwnych po drodze,
żeby w strzałki sobie pograć,
i tych moich naiwniaków ograć...

A co do marzeń, to o nich mogę wiele,
bo to w ich intencji się modlę co niedzielę...
Sterotypowo o pokój na świecie,
i takie tam jeszcze, zresztą sami wiecie...
A w skrytości duszy marząc rozmaicie,
planuję sobie swoje przyszłe życie.
Wyjście za mąż za milionera,
w 4 garażach porsche carrera,
stadko dzieci pięknych i zdrowych,
tylko i wyłącznie w ciuchach markowych...
A tak naprawdę marzę sobie skrycie,
żeby szczęśliwym było moje życie...
Żeby nie bylo chorób i wojny,
a ten u góry dla wszystkich był hojny,
żeby pech zaczął omijać,
i żebym nie musiała przez mur obojętności się nigdy przebijać...
Tyle na dzisiaj kochani wierszokleci,
niech wam w radości do jutra czas leci!

Mówią, że dzisiaj jest źle,
że ludzie ciągle kłócą się,
że w około jest niespokojnie,
że w świecie ciągle mówi się o wojnie,
że dorośli nie rozumieją dzieci,
że ludzie dzis od siebie są tacy dalecy...
Dlaczego? zadaję pytanie
i ... nie umię odpowiedzieć na nie.
Może to sprawił rozwój wielki,
a może zaglądanie do butelki...
A gdyby Bogu te sprawy powierzyć
i nauczyć się szczerze Mu wierzyć...
wtedy człowiek nie nienawidził by bliźniego,
bo uczył by miłości się od największego.
Ja wierzę, że wiara czyni cuda!
I że wierząc wszystko się da.
I wam życze tego samego...
życia radosnego i spelnionego.

Napisała "baja", by Bogu wszystko zawierzyć
i ludzie będą lepsi, i w ogóle bedzie lepiej.
Mnie jest trudno w to uwierzyć,
gdy widzę, jak każdy Polak pacierze klepie;.

Wszak to naród ludzi wierzących,
chodzących do spowiedzi i komunii,
wiecznie coś od Boga chcących,
a mimo to, powiadasz - tyle durni.

Z czego zatem zło i głupota nasza się bierze?
Odpowiedż jest prosta, choć wielu się nie spodoba
być może, a raczej na pewno i ja w to wierzę,
że przyczyna w złej religii, bo jest ona tylko jak ozdoba;

Ludziom nie daje ona do myślenia,
do odpowiedzialności nie skłania
za myśli, słowa i czyny swoje, żadne wysilenia
w tym kierunku i słabością się zasłania.

A rzecz w tym, by ludziom uświadomić prostą
choćby nie wiem jak żyć chciałeś
zasadę sprawiedliwą i boską
że w życiu zbierzesz to, co sam wcześniej zasiałeś.

Oj, dało by to ludziom do myślenia,
gdy sumienie nie dochodzi już do głosu,
gdy w piekło ognia już nie wierzą, ani czynów potępienia,
ale łacno uwierzyli by oni w piekło swego losu.

"Tonie" - bo nie chodzi o pacierzy klepanie,
czy przed obrazem jakimś klękanie.
Moc wiary z głebi serca płynie
i ten kto szczerzy wierzy - ten żyje
jak sam Bóg zyć nam przykazał,
a Syn Jego w praktyce pokazał.
Ludzie nie boją sie dzisiaj Boga
a wołają do Niego, gdy jakaś trwaoga.
A bać się Boga - znaczy nienawidzieć zła
- inaczej droga wiedzie wprost do piekła.
Nie będę jednak wykładów robiła,
bo bym się tutaj w rymach pogubiła.

Mnie czasem szczerze zastanawia,
co ten nasz Bóg sobie porabia,
kiedy na drodze dziecko ginie,
bo jakiś idiota prowadził po winie...
Gdzie jest ten Bóg kiedy rodzina rozpacza,
a pijany kierowca nawet nie stara się przepraszać.
I czasem mam tylko, wyrzuty sumienia,
że moja wiara w Boga w nic nie znaczącą się zmienia.
Pójde do piekła za te poglądy,
za te pewnie niesłuszne osądy,
ale w dobrą wolę Boga nie potrafię uwierzyć,
kiedy ze śmiercią dziecka przychodzi mi się zmierzyć.
I może wiersz dziś piszę za poważny,
ale chce by ten problem stal się wyraźny.
Proszę wszystkich z całej siły,
by was ręce i nogi do jazdy nie świerzbiły,
kiedy w sobotni wieczor wrócić trzeba do domu,
po imprezie na której alkohol się piło po kryjomu.

Nikt za poglądy "jekaterino", nie pójdzie do "piekła",
bo Pan Bóg to nie Bezpieka,
co by cię do więzienia za to wlekła,
lecz zupełnie co innego Jego nęka:

czy ty córko i synu Jego,
żyjesz tak, jak to kiedyś przykazał.
czyli miłując bliżniego swego,
jak siebie samego, co nam sam nakazał?

A jak siebie miłujesz, wszystkich o to pytam
i jak wielkim obciążacie się brzemieniem,
gdy zapominacie kto w nim mieszka - hej wy tam!
kto w nim przebywa i czyim jest schronieniem?

A jak dbacie o nie, gdy trunki w nie wlewacie,
innymi truciznami też faszerujecie,
zwierząt przy tym cierpienia za nic macie,
szczęścia od Boga/losu w życiu potem chcecie.

Boga nie obrazisz poglądami swymi,
bylebyś, jak widzisz, w zgodzie i harmonii
była z Jego nakazami owymi,
które zabraniają krzywdzić i dzielić na my i oni.

Bóg - Pan i Stwórca nasz wielki
patrzy z nieba na nasze wdzięki.
Pokażmy wszyscy że o jego dzieło dbamy,
całą przyrodę (lasy), i ludzi kochamy.
Niech każdy z nas o tym pamięta
że w lasach żyją urocze zwierzęta.

Historia mnie dzisiaj pewna rozśmieszyła,
ktora to w Piasku się wydarzyła...
Wiatr wiał silny jak cholera
i zwalił się dąb wielki jak galera.

Pierwsi na miejscu zdarzenia
byli strażacy z Piasku,
bo mając w remizie coś do zrobienia,
prędko przybiegli do lasku.

Wyciągneli telefony komórkowe
i wbili numery alarmowe
Zrobili tak dlatego,
że biedni nie mają samochodu własnego.

Wyobrażcie sobie jak to wyglądalo,
ku rozpaczy nieszczęsnych strażaków,
gdy OSP z Ćwiklic przyjechało
gapiąc się na tych z Piasku jak na dziwaków.

Przecież być tak nie może,
ze strażak sam sobie nie pomoże,
A nasi kochani ochotnicy,
nie maja w remizie nawet gaśnicy.

A to faktycznie historia niebywała
żeby OSP własnego sprzętu nie miała.
Muszą chłopaki skrycie się cieszyć
że dużo na pomoc nie musieli śpieszyć.

Wietrzysko na szczęście nie było ogromne
ale o strachu ludzi tutaj nie wspomnę.
Pamiętają niektórzy pozrywane dachy
co wiatr śmiał zerwać sprzed kilku laty.

Nieco wiaterku - tak dla przewietrzenia
I już problemy - nie do przewidzenia.
Wywiało śmieci z różnych kątów kraju
By nam pokazać w jakim to my "raju"
Żyjemy - każdy na własny rachunek.
Powiało nieco - dla wszystkich frasunek.
Służby się troją, nadążyć nie mogą,
Bo ruch powietrza napełnił nas trwogą.
A kiedyś - dawno, przed miliony laty
Nie takie wichry dmuchały nad światy.
Służby meteo wówczas też nie było,
Więc sobie wietrzyk dął z ogromną siłą
Czyniąc na drodze swej ogromne rany.
Mało kto przeżył. Wyjątek - warany.

Morał znów płynie z owej opowieści:
Świat nigdy z nami zbytnio się nie pieścił.

Stwórca w błogim śnie swym zatopiony
W nosie ma losy istot "przewietrzonych".
Nie po to tworzył Wszechświat tak ogromny,
By teraz budzić się dla jakiejś trąby.
Zostawił ludzi na własny frasunek.
Gdy czas nadejdzie - wystawi rachunek.
Każdy z osobna bilans swój zobaczy.
I ten co święty, i ten co sobaczy.
...

Morał więc płynie w tą wietrzną niedzielę:
"Tako się wyśpisz, jako se pościelesz".

Niech wieśc gminna niesie
że uzytkownicy piszą wiersz na Plessie
Bez kłótni i obelg (co się rzadko zdaża)
Tu się żadna strofka i rym nie powtarza
W wierszu tym miłosci i zgody bez liku
Nie ma tutaj kłótni, przezwisk ani krzyku
Kazdy kto żyw spieszy by zwrotkę dopisać
I chętny jest bardzo aby sie podpisać
Bo dzieło to, wierzcie
Autorów ma wielu
A każdy do siebie powie: "Przyjacielu, to dzieło to Nasza zasługa"
Niech sie dowie kazdy Polak,
Jak Polska jest długa,
Że Pszczyniacy wiersz piszą, moze się przyłączą,
A na tym niech się rymy nasze nie zakończą...

Piszemy dalej,niczym się nie przejmujemy!
że jesteśmy ułomni, wszyscy o tym wiemy.
Lepsze to niż, jak powiadają jedni,
a choć tak powiadają, wcale nie są wredni,
bo napomykają tak tylko mimochodem,
że lepiej być ułomnym, niż ułomem.
I my to choć czasem w kleceniu się gubimy,
błędy wszystkie naprawimy,
a jak się nie uda - to też założymy,
że przynajmniej ich ... "nie zauważymy".
Bo gimnastykę tak czy tak zaliczyć należy,
bo na tym każdemu z nas najbardziej zależy.
Nie popisywanie się nam w głowie,
niech każdy o tym się dowie,
lecz utrzymanie umysłu w sprawności,
dającą gwarancję, że skleroza w nas nie zagości.

ton

Niedaleko

Postów: 20338

Data: 03.03.2008; 11:00


Wiersz kolegialny powstaje , jak na razie, przy współudziale: "baji", "lenioxa", "tona", "frykasa", "Ples_ok", "jekateriny", "warana".

Wiersz kolegialny

Wiersz kolegialny -
wcale nie będzie marny
razem go sklecimy,
zgoda? - no to lecimy!:

Czy znajdzie się ktoś chętny,
by klecić wierszyk ponętny?
słowa nie są najważniejsze
wydawać by się mogło,
a jednak używanie ich bardzo tu pomogło.
Bo jak wyrazić, co śpiewa
w duszy Slązaka, jak on się miewa,
a jak, co w duszy innego Polaka?,
a więc prawda jest taka,
że słowo jest tu najważniejsze!
choć nie zawsze najpiękniejsze
.
Hm...poniekąd masz rację!
Stwórzmy więc słowną akrobację;
I nie będę się kłóciła o ważność słowa.
bo do kłótni nie jestem gotowa;
Ten nasz wiersz kolegialny,
powinien być bardzo oryginalny;
Niech cała Pszczyna się dowie,
co nam chodzi po głowie.
Może rymy są banalne,
ale nigdy nie nachalne.
I chcę Was prosić moi mili
byście zawsze w zgodzie żyli,
ale...teksty powstają kameralne
i wiersz wielki tutaj sie tworzy
od ...Woli, aż do.. niebios przestworzy
Każdy napisać coś od siebie może.
byle nie zgorszyć - nie daj Boże;

Jakiż to tekst, za gorszący bierzesz Droga Pani
ten w którym seks kipi, czy ten, ktory jest do BANI?
Nasza "baja" wedle swojej wiary,
nie odpusci grzechów według cudzej miary,
Nie pytajmy jej zatem więcej,
bo może tu być za chwilę goręcej...
Oj Panowie kochani, darujcie
i winy sobie nie przypisujcie!
Nikomu grzechów liczyć nie zamierzam,
ale już do sedna...zmierzam.
"Gorszysz" kogoś kolego,
gdy do grzechu przywodzisz jego.
Gdy twe słowa są złością kipiące
i o innych źle mówiące.
Mam nadzieję, ze jasno się wyrażam
i nikogo z was tym nie obrażam.
Miło być tu w waszym towarzystwie

Twoje mysli Baju, są niczym przesłanie
nie na miejscu byłoby jakieś obrażanie.
Towarzystwo Wasze,jest i dla mnie miłe.
tworzac z Wami wiersz ten, spedzam miłe chwile
O - zrobiło się miło i przyjemnie,
mimo, że nie znamy sie wzajemnie :)
Jedna tylko myśl mnie nurtuje,
że czegoś ważnego nam tutaj brakuje!
Może jakiś temat by się przydał,
by się wiersz dostojniejszy wydał.
Jakaś chociaż myśl przewodnia?

E tam - piszmy co nam co dnia
ślina na język przyniesie
i niech myśl ta w świat się niesie;
po co nam wymyślać przewodnie jakieś nurty,
otwórzmy raczej szerzej naszych myśli furty.
Zaprośmy też innych, jak choćby "warana",
który na pewno coś nam tu dopisze już z samego rana,
być może w wekend, boć przecie lud pracuje
i dopiero wtedy wiersz nam zaobfituje
w myśli różne, w poetykę śląską może,
bo każdy by coś dopisał, lecz językiem, którym może.

Na przykład "Pless" coś by dodoł swojom godkom,
bo w pisaniu niy jest żodnom płotkom,
abo taki "misieg" jakby najpiyrw strzelił piwo,
po tym coś by szkrobnoł i kożdy by sie dziwoł.
Inny "Walduś" by go uzupełnił',
i zadowoleni by my byli w pełni.
Ale myślę sobie - po co poemat ten wydłużać
innych jego czytaniem lekko już przynużać.
Jak kto chce, niech pisze, a jak nie
starczy może tytle, kto to wie?

Zaprosisz do wierszem pisania "kibica 997" czy też "warana",
to jak go zaczniesz czytac w południe- zakończysz o piątej następnego rana,
Zostańmy więc z tym wierszykiem na poziomie amatorów,
mimo iż bardzo nam tu brakuje tych naszych wierszowych nestorów.

Nie ma jak razem i w zgodzie wierszyk pisać taki
Można w nim spotkać różne typy i zodiaki.
Piszmy więc długo i nie przerywajmy.
"Baja" się poddała, szkoda, my przynajmniej stąd nie zwiewajmy.
Jej serdeczne dzięki za piękne jej weny objawienie,
nie znaliśmy jej, dlatego to zdumienie.
Może innym zabłysnąć też dajmy,
i nie kończmy tegoż, jeszcze poczekajmy.


Już miałem z "żywiołem" włączyć się w zabawę,
Gdy z niestosowności zdałem sobie sprawę.
Nasz wspólny kolega "pless_okiem" tu zwany
Wypiął z amatorów przebrzydłe warany.
Wsadził zwierza w klatkę, która mu niemiła.
Zamknął na trzy spusty. Ot, z forum ta siła.
Siedzi gad zamknięty - z łbem gadzim przy kracie.
Roni łzy bezsilny - resztę pewnie znacie.
...

Pomysł przedni wątku - teksty znakomite
Nareszcie w tym gronie dostrzegam kobietę.
Chociaż stoję z boku - ostro kibicuję.
Pewnie wam zabawy owej nie popsuję.
Życzę, by wam wena szczodrze dopisała.
Może kiedyś w Polskę pójdzie wieść wspaniała,
Że gdzieś na południu - w Pszczynie - małym mieście,
Pierwsze swoje kroki tam stawiały Wieszcze.

"waranie" , "waranie" Ty "grasz" w pierwszej lidze,
a Ja w okręgówce i za to się wstydze .
Może kiedyś razem na Iskrze zagramy,
troszkę pod publikę, bo Pszczynę kochamy.

Wiele różnych watków na forum tym było.
ale sami przyznacie - rzadko jest tak miło;
"Ton", "Waran" - składne piszą słowa;
Raduje się me serce i aż dziwi głowa,
że kawałek wiersza tak oto prostego
może sprawić wiele, wiele (!) dobrego.
Pomyslałam, że ... odpuszczę już sobie,
coś mnie jednak ciagnie - więc tego nie zrobię.
Wiem - troszkę niemrawo ja tutaj rymuję,
ale na codzień nauki liczeniem się zajmuję;
Więc wybaczcie te rymy dziecinne panowie ,
może kiedyś coś mądrzejszego pojawi się w mej głowie.

O ja cię, ależ zgoda, ależ harmonia!
I nie znajdziesz tutaj, jednego choćby gamonia;
a zatruwa on ci czasem tę trybunę naszą, jak piszemy prozą,
gdy rzuca marnym słowem i beszta aż owiewa grozą.
Musi czasem Admin wkraczać w jego posty,
boć przecież nie budują one lecz zrywają mosty.
Wobec tego wniosek nasuwa się taki:
piszmy zawsze wierszem, a odejdą nieboraki!

Widzę, że niektórym zbiera sie na wynurzenia;
Kolejny więc pożytek ze wspólnego tworzenia.
Może w tych rymach troszkę lepiej się poznamy,
i wtedy trującym na forum razem radę damy!
Wiele róznych mysli kłębi mi się w głowie,
ale powiem tylko jedno - do dzieła panowie!
Siądźcie, piszcie, rymy twórzcie,
coś innego, niebanalnego tutaj stwórzcie.

Jeden dzionek cały, zostaliscie sami
a tu strony całe zasypne rymami!
Baju,tonie,oraz pozostali twórcy mili
wielceście mnie aktywnością swoją zaskoczyli.
Choć czasami tekst ten w bólach nam się rodzi,
to bawimy się swietnie,no i o to chodzi!
Bo najważniejszą rzeczą w życiu jest,
By każdego dnia zrobić jakiś miły gest.
Kilka zdań, kilka zwrotek,
troche rymów-intelektualnych błyskotek,
rozśmieszyć potrafi każdego człowieka,
który tylko na odrobinę radości w życiu czeka.
Więc piszmy wiersz moi mili,
obyśmy się tylko jakimś tekstem nie wygłupili,
bo dla mnie nie ma nic tak strasznego,
jak pseudokrytyka kogoś zbyt poważnego.
Kogoś, kto nie może zrozumieć,
że pisząc wiersze można rymować nie umieć,
bo wiersz nawet bardzo dramatyczny,
lecz w wymowie stosownie ironiczny,
może byc doceniony,
przez wszystkie zainteresowane strony.

Już nadzieje opuściły mnie wszelkie,
że zobaczę tu jeszcze kobiecą rękę.
Więc moje serce znowu się raduje,
że kolejna kobieta z nami tu rymuje.
Bez kobiet świat by się nie kręcił
jakkolwiek by mężczyzna go zachęcił.
Podobnie może być z rymów pisaniem -
to też jest dla kobiet zadanie.
Chodź panowie w tej sprawie biją nas na głowę,
Już jest nas dwie - czyli prawie połowę :)

I dalej już "waran" ciągnie,
jest pewne, że każdego to wciągnie:

I cóż mi tu z tego, "Pless-ok", że "gra okręgówka",
Skoro siedzi w pudle moja gadzia główka.
A ta "pierwsza liga" korupcją opływa -
Oczywiście zdanie owe, to jest zgrywa.
Kudy mi tam pless_ok do szczytu Parnasa?
Chyba, że nie różnisz waleta od asa.
Jeśli grywasz w skata, to tam prosty słupek
Tu zwany waletem tam jest zwykły dupek.
Parę prostych rymów na życia temata
I zaraz lokalna jam super armata???
...
Piszcie Przyjaciele owego tasiemca
Może to zachwyci nie tylko tuziemca.
Niechaj narodowie wżdy postronni znają,
Że oprócz "Acika" tu i mądrych mają.
Niechaj Niemiec, Anglik tudzież inne nacje
Zobaczą na jakie stać Was tu wariacje.
Na wiosny przednówku twór powstaje nowy.
Nowy rym nasz pszczyński - chociaż z Częstochowy.
Wniosek z tego prosty - tudzież oczywisty,
Że stąd niedaleko do Guinnessa listy.

I dalej znów "ton" pisze,
by wypełnić kolejną niszę:

Nie chcemy podbijać rekordów w naszym rymowaniu,
piszemy sobie lużno, czasem przy śniadaniu,
by nudę zabić, czas wypełnić twórczo,
żadnego tematu nie traktując tu wybiórczo.
Piszemy, piszemy, bo pisać lubimy,
i mamy nadzieję,że się w tym nie pogubimy.
Raz wzlatamy w górę, raz niżej spadamy,
lecz jedno jest pewne, że się nie poddamy.
Zaskakuje mile, jak Panie ładnie strofki klecą,
nikt tu nie powie, że coś od rzeczy plecą.
Tak przy papierosku, czy przy małej kawie,
czas nam zleci jak błysk prawie.
I o to chodzi, którzy się dziwicie, że tak to popychamy,
bo ludzie z nas światli, a nie żadne chamy.
W międzyczasie do pracy czas się wybrać,
coś tam zrobić i wrócić, by znowu rymować.

leniox dalej pisze,
bądżcie wszyscy ciszej:

Zniknął nam gdzieś z oczu" waran"-ozdoba forum naszego
czyżby wygrzewał się na plażach morza czerwonego?
A moze tak po prostu,obserwuje z dala
jak szukamy rymu do słowa "górala"?

A teraz "baja"
lekko zagaja:
:
Dzień dziś jakiś smętny i ciężko mi na duszy.
Czekam aż się rozkręci mózg mój i ... ruszy,
by sklecić coś tutaj mądrego
- ale on się jakby uparł - i nic z tego :(

i znowu "ton"
wchodzi na swój ton:

I właśnie, "baja", po to poezja ta powstaje
że gdy smutek Cię dosięga, ona radość daje;
po to ją piszemy, gdyż jak na polu smętnie,
ponuro i deszczowo - tu zaglądamy chętnie.
Poczytasz, pogłówkujesz i już zwrotka gotowa,
lepsze to niż pusta z kimś rozmowa,
Inni ją czytają, głowami kiwają -
i też z tego pożytek jakiś mają.
A szare komórki pracują,
nie lenią się, lecz gimnastykują.
A więc czasu nie marnujesz w żaden sposób,
szkoda tylko, że nie wciąga więcej osób,
Bo zabawa pyszna i przednia,
taka jak gra w szachy co dnia,
lepiej pójdzie Ci liczenie i jest to dobry powód,
gdyż wiemy, że liczenie - to Twój zawód.
Dobra, gimnastyki dość jak na razie,
popatrzę teraz, co tam w magicznym TV obrazie.

------------------------------------------------------------------------

I dalej "tona" przechwałki,
czyli kolejne jego kawałki:

W sprawie domków drewnianych dyskusja rozgorzała,
no cóż, mieć taki, frajda to niemała.
A znam ja takiego, co ma domek takowy,
ze szczęścia ma on istny zawrót głowy!
Opowiem Wam o nim, co należy do szczęściarzy,
boć z pewnością niejeden o takim zamarzy.
Albo... niech on sam nam to opowie
najlepej, wszystko co na ten temat wie.

Mam ja domek drewniany
i zapewniam was na wszystkie rany,
że dobrze mi się w nim mieszka,
nikt kto tu w pobliżu, zaglądnąć nie omieszka.
W domku mym przytulnie i miło,
dostałem go w darze, co mi się nie śniło
lubię, gdy po dachu pluska deszczyk,
jest przyjemnie, że przechodzi dreszczyk.
Mój domek co prawda nie ma komina,
/no co wam nagle zrzedła mina?/,
gdyż ekologiczna jest ta moja chatka,
ach, wiem - dla niejednego świetna gratka!
I ja się też cieszę nim co rana,
a dostałem go od mego pana.
Bom ja pies po prostu co szczęście miał,
za to też z radości codzień - szczekam hau, hau!

I znowu "baja":

Narazie od liczenia zrobiłam wolne sobie,
bo nie liczenie mi teraz w głowie.
Moje komórki więc troszkę spowolniły,
bo już tak od czerwca się słodko leniły.
I jeszcze troszkę lenić się muszą,
bo ciekawsze sprawy tutaj mnie kuszą.
Siedzę więc w domku i rozmyślam sobie,
co po urlopie ja z sobą zrobię?
Nie będę wam tym jednak zawrać głowy,
mam inny temat gotowy.
Marzy mi się domek z ogódkiem - mały,
by moje dzieci swój plac zabaw mialy.
Bym mogła z książką na tarasie siedzieć,
i bajki rózne dzieciom opowiedzieć.
Narazie jednak tylko pomarzę sobie,
bo na domek ucząc - nigdy nie zarobię.
O, jakże piękne są nasze marzenia,
nawet wtedy - gdy nie do spełnienia :)

I jakże pięknie "jakieterina"
nam tu wierszem zacina:

Ja tam chatki drewnianej nie posiadam,
a moj samochód, że ekologiczny wam powiadam.
Choć na benzyne, krowa ma kochana,
stoi i oszczędza od samego rana,
chroniąc środowisko nie jeżdzę nia wcale,
zdzierając wciąż podeszwę w moim sandale...
Powiem wam szczerzę skąd ma ekologia,
prosta tej logiki jest genealogia,
Żeby samochód prowadzić, trzeba mieć benzynę,
a ja rzadko tankuję tą moją Drezynę,
bo wiecznie pustką w portfelu świecę,
i wciąż powtarzam, że "pieszo tam zalecę".
Tłumaczyć ludziom sie nie lubie,
że całą wyplatę zostawiłam w pubie...
I nie myślćie sobie, żem alkocholiczka,
że rzadko odchodze od barowego stoliczka,
prawda jest inna drodzy moi,
bo ja uważam, że dziewczynie pić nie przystoi!
I żeby skończyć już te wynokwienia,
powiem w końcy co mam co powiedzenia.
Do pubu co sobotę chodzę,
zabierając kilku naiwnych po drodze,
żeby w strzałki sobie pograć,
i tych moich naiwniaków ograć...

---------------------------------------
i dalej Ona:
A co do marzeń, to o nich mogę wiele,
bo to w ich intencji się modlę co niedzielę...
Sterotypowo o pokój na świecie,
i takie tam jeszcze, zresztą sami wiecie...
A w skrytości duszy marząc rozmaicie,
planuję sobie swoje przyszłe życie.
Wyjście za mąż za milionera,
w 4 garażach porsche carrera,
stadko dzieci pięknych i zdrowych,
tylko i wyłącznie w ciuchach markowych...
A tak naprawdę marzę sobie skrycie,
żeby szczęśliwym było moje życie...
Żeby nie bylo chorób i wojny,
a ten u góry dla wszystkich był hojny,
żeby pech zaczął omijać,
i żebym nie musiała przez mur obojętności się nigdy przebijać...
Tyle na dzisiaj kochani wierszokleci,
niech wam w radości do jutra czas leci!

I "baja" znowu o złu pisze,
dlatego proszę o ciszę:

Mówią, że dzisiaj jest źle,
że ludzie ciągle kłócą się,
że w około jest niespokojnie,
że w świecie ciągle mówi się o wojnie,
że dorośli nie rozumieją dzieci,
że ludzie dzis od siebie są tacy dalecy...
Dlaczego? zadaję pytanie
i ... nie umiem odpowiedzieć na nie.
Może to sprawił rozwój wielki,
a może zaglądanie do butelki...
A gdyby Bogu te sprawy powierzyć
i nauczyć się szczerze Mu wierzyć...
wtedy człowiek nie nienawidził by bliźniego,
bo uczył by miłości się od największego.
Ja wierzę, że wiara czyni cuda!

I na to "ton" jej odpoiwe,
tylko tyle, co sam wie:

Napisała "baja", by Bogu wszystko zawierzyć
i ludzie będą lepsi, i w ogóle bedzie lepiej.
Mnie jest trudno w to uwierzyć,
gdy widzę, jak każdy Polak pacierze klepie;.

Wszak to naród ludzi wierzących,
chodzących do spowiedzi i komunii,
wiecznie coś od Boga chcących,
a mimo to, powiadasz - tyle durni.

Z czego zatem zło i głupota nasza się bierze?
Odpowiedż jest prosta, choć wielu się nie spodoba
być może, a raczej na pewno i ja w to wierzę,
że przyczyna w złej religii, bo jest ona tylko jak ozdoba;

Ludziom nie daje ona do myślenia,
do odpowiedzialności nie skłania
za myśli, słowa i czyny swoje, żadne wysilenia
w tym kierunku i słabością się zasłania.

A rzecz w tym, by ludziom uświadomić prostą
choćby nie wiem jak żyć chciałeś
prawdę sprawiedliwą i boską
że w życiu zbierzesz to, co sam wcześniej zasiałeś.

Oj, dałoby to ludziom do myślenia,
gdy sumienie nie dochodzi już do głosu,
gdy w piekło ognia już nie wierzą, ani czynów potępienia,
ale łacno uwierzyli by oni w piekło swego losu.

I oto ta
"baji" riposta:

"Tonie" - bo nie chodzi o pacierzy klepanie,
czy przed obrazem jakimś klękanie.
Moc wiary z głebi serca płynie
i ten kto szczerzy wierzy - ten żyje
jak sam Bóg zyć nam przykazał,
a Syn Jego w praktyce pokazał.
Ludzie nie boją sie dzisiaj Boga
a wołają do Niego, gdy jakaś trwaoga.
A bać się Boga - znaczy nienawidzieć zła
- inaczej droga wiedzie wprost do piekła.
Nie będę jednak wykładów robiła,
bo bym się tutaj w rymach pogubiła.

I do dyskursu włącza się "jekaterina"
słuchaj uważnie, bo ci zrzednie mina,
jak wiersz to przedni i myśl głęboka
mądre dziewczę, nie jakaś głupia sroka:

Mnie czasem szczerze zastanawia,
co ten nasz Bóg sobie porabia,
kiedy na drodze dziecko ginie,
bo jakiś idiota prowadził po winie...
Gdzie jest ten Bóg kiedy rodzina rozpacza,
a pijany kierowca nawet nie stara się przepraszać.
I czasem mam tylko, wyrzuty sumienia,
że moja wiara w Boga w nic nie znaczącą się zmienia.
Pójde do piekła za te poglądy,
za te pewnie niesłuszne osądy,
ale w dobrą wolę Boga nie potrafię uwierzyć,
kiedy ze śmiercią dziecka przychodzi mi się zmierzyć.
I może wiersz dziś piszę za poważny,
ale chce by ten problem stal się wyraźny.
Proszę wszystkich z całej siły,
by was ręce i nogi do jazdy nie świerzbiły,
kiedy w sobotni wieczor wrócić trzeba do domu,
po imprezie na której alkohol się piło po kryjomu.

Rzecz jasna "ton" jej musi odpowiedzieć,
bo już nie może wysiedzieć:

Nikt za poglądy "jekaterino", nie pójdzie do "piekła",
bo Pan Bóg to nie bezpieka,
co by cię do więzienia za to wlekła,
lecz zupełnie co innego Jego nęka:

czy ty córko i synu Jego,
żyjesz tak, jak to kiedyś przykazał.
czyli miłując bliżniego swego,
jak siebie samego, co nam sam nakazał?

A jak siebie miłujesz, wszystkich o to pytam
i jak wielkim obciążacie się brzemieniem,
gdy zapominacie kto w nim mieszka - hej wy tam!
kto w nim przebywa i czyim jest schronieniem?

A jak dbacie o nie, gdy trunki w nie wlewacie,
innymi truciznami też faszerujecie,
zwierząt przy tym cierpienia za nic macie,
szczęścia od Boga/losu w życiu potem chcecie.

Boga nie obrazisz poglądami swymi,
bylebyś, jak widzisz, w zgodzie i harmonii
była z Jego nakazami owymi,
które zabraniają krzywdzić i dzielić na "my i oni"

"frykas" nam to uzupełnia,
tak, że myśli tej jest pełnia:

Bóg - Pan i Stwórca nasz wielki
patrzy z nieba na nasze wdzięki.
Pokażmy wszyscy że o jego dzieło dbamy,
całą przyrodę (lasy), i ludzi kochamy.
Niech każdy z nas o tym pamięta
że w lasach żyją urocze zwierzęta.

Historyjka "jekateriny" zabawna,
i wcale nie dawna:

Historia mnie dzisiaj pewna rozśmieszyła,
ktora to w Piasku się wydarzyła...
Wiatr wiał silny jak cholera
i zwalił się dąb wielki jak galera.

Pierwsi na miejscu zdarzenia
byli strażacy z Piasku,
bo mając w remizie coś do zrobienia,
prędko przybiegli do lasku.

Wyciągneli telefony komórkowe
i wbili numery alarmowe
Zrobili tak dlatego,
że biedni nie mają samochodu własnego.

Wyobrażcie sobie jak to wyglądalo,
ku rozpaczy nieszczęsnych strażaków,
gdy OSP z Ćwiklic przyjechało
gapiąc się na tych z Piasku jak na dziwaków.

Przecież być tak nie może,
ze strażak sam sobie nie pomoże,
A nasi kochani ochotnicy,
nie maja w remizie nawet gaśnicy.

"frykas" dodaje,
jakby e-mejlem:


A to faktycznie historia niebywała
żeby OSP własnego sprzętu nie miała.
Muszą chłopaki skrycie się cieszyć
że dużo na pomoc nie musieli śpieszyć.

Wietrzysko na szczęście nie było ogromne
ale o strachu ludzi tutaj nie wspomnę.
Pamiętają niektórzy pozrywane dachy
co wiatr śmiał zerwać sprzed kilku laty.

I w końcu "warana"
wichura zbudziła z rana:

Nieco wiaterku - tak dla przewietrzenia
I już problemy - nie do przewidzenia.
Wywiało śmieci z różnych kątów kraju
By nam pokazać w jakim to my "raju"
Żyjemy - każdy na własny rachunek.
Powiało nieco - dla wszystkich frasunek.
Służby się troją, nadążyć nie mogą,
Bo ruch powietrza napełnił nas trwogą.
A kiedyś - dawno, przed miliony laty
Nie takie wichry dmuchały nad światy.
Służby meteo wówczas też nie było,
Więc sobie wietrzyk dął z ogromną siłą
Czyniąc na drodze swej ogromne rany.
Mało kto przeżył. Wyjątek - warany.
;-))
...
Morał znów płynie z owej opowieści:
Świat nigdy z nami zbytnio się nie pieścił.


A Stwórca w błogim śnie swym zatopiony
W nosie ma losy istot "przewietrzonych".
Nie po to tworzył Wszechświat tak ogromny,
By teraz budzić się dla jakiejś trąby.
Zostawił ludzi na własny frasunek.
Gdy czas nadejdzie - wystawi rachunek.
Każdy z osobna bilans swój zobaczy.
I ten co święty, i ten co sobaczy.
...
Morał więc płynie w tą wietrzną niedzielę:
"Tako się wyśpisz, jako se pościelesz".


"magdalenka" nam tu dopisała,
weszła, choć /trochę/ nieśmiała:

Niech wieśc gminna niesie
że uzytkownicy piszą wiersz na Plessie
Bez kłótni i obelg (co się rzadko zdaża)
Tu się żadna strofka i rym nie powtarza
W wierszu tym miłosci i zgody bez liku
Nie ma tutaj kłótni, przezwisk ani krzyku
Kazdy kto żyw spieszy by zwrotkę dopisać
I chętny jest bardzo aby sie podpisać
Bo dzieło to, wierzcie
Autorów ma wielu
A każdy do siebie powie: "Przyjacielu, to dzieło to Nasza zasługa"
Niech sie dowie kazdy Polak,
Jak Polska jest długa,
Że Pszczyniacy wiersz piszą, moze się przyłączą,
A na tym niech się rymy nasze nie zakończą...

I ton" dodaje otuchy"
ni z gruchy, ni z pietruchy:

Piszemy dalej,niczym się nie przejmujemy!
że jesteśmy ułomni, wszyscy o tym wiemy.
Lepsze to niż, jak powiadają jedni,
a choć tak powiadają, wcale nie są wredni,
bo napomykają tak tylko mimochodem,
że lepiej być ułomnym, niż ułomem.
I my to choć czasem w kleceniu się gubimy,
błędy wszystkie naprawimy,
a jak się nie uda - to też założymy,
że przynajmniej ich ... "nie zauważymy".
Bo gimnastykę tak czy tak zaliczyć należy,
bo na tym każdemu z nas najbardziej zależy.
Nie popisywanie się nam w głowie,
niech każdy o tym się dowie,
lecz utrzymanie umysłu w sprawności,
dającą gwarancję, że skleroza w nas nie zagości.



ton

Niedaleko

Postów: 20338

Data: 03.03.2008; 12:08




Wiersz kolegialny
/"ton" zaczyna//

Wiersz kolegialny
ale wcale nie marny
razem tu klecimy.
No to - lecimy!:
czy znajdzie się ktoś chętny?
/"baja"/:
by klecić wierszyk ponętny?
słowa nie są najważniejsze
/ton/:
śłowa nie są najważniejsze
wydawać by się mogło,
a jednak używanie ich bardzo tu pomogło
Bo jak wyrazić, ćo śpiewa
w duszy Slązaka, jak on się miewa,
a jak, co w duszy innego Polaka?,
a więc prawda jest taka,
że słowo tu najważniejsze!
/"baja"/:
Hm...poniekąd masz rację!
Stwórzmy więc słowną akrobację;
I nie będę się kłóciła o ważność słowa.
bo do kłótni nie jestem gotowa;
Ten nasz wiersz kolegialny,
powinien być bardzo oryginalny;
Niech cała Pszczyna się dowie,
co nam chodzi po głowie.
Może rymy sa banalne,.
ale nigdy nie nachalne.
Chcę was prosić moi mili,
byście zawsze w zgodzie żyli.
/leniox/:
ale...teksty powstają kameralne
i wiersz wielki tutaj sie tworzy
od ...Woli,aż do.. niebios przestworzy
Każdy napisać coś od siebie może.
byle nie zgorszyć - nie daj Boże;
"leniox"/:
Jakiż to tekst,za gorszący bierzesz Droga Pani
ten w ktorym seks kipi,czy ten ktory jest do BANI?
/'ton":
Nasza "baja" wedle swojej wiary,
nie odpusci grzechów według cudzej miary,
Nie pytajmy jej zatem więcej,
bo może tu być coraz goręcej...
/"baja/
Oj Panowie kochani, darujcie
i winy sobie nie przypisujcie!
NIkomu grzechów liczyć nie zamierzam,
ale już do sedna...zmierzam.
"Gorszysz" kogoś kolego,
gdy do grzechu przywodzisz jego.
Gdy twe słowa są złością kipiące
i o innych źle mówiące.
Mam nadzijeę, ze jasno się wyrażam
i nikogo z was tym nie obrażam.
/Miło być tu w waszym towarzystwie... /
/"leniox"/:
Twoje mysli Baju,są niczym przesłanie
nie na miejscu byłoby,jakieś obrażanie.
Towarzystwo Wasze,jest i dla mnie miłe.
tworzac z Wami wiersz ten spedzam miłe chwile
/"baja"/:
O - zrobiło się miło i przyjemnie,
mimo, że nie znamy sie wzajemnie :)

Tylko jedna myśl mnie nurtuje,
że czegoś ważnego nam tutaj brakuje!
Może jakiś temat by się przydał,
by się wiersz dostojniejszy wydał.
Jakaś chociaż myśl przewodnia,
/"leniox"/:
"Polityki" przesyt juz mamy,
"pogodę" wcisnać można w oklepane ramy
moze inne problemy forum to nurtują,
na przykład to, ze torebki foliowe środowisko nam rujnują?.
Tematów ciekawych można wybrać sporo,
moze taki"filozoficzny" jak życ wzorowo?
/"ton"/:
E tam - piszmy co na język co dnia
ślina nam przyniesie
i niech myśl ta w świat się niesie;
po co nam wymyślać przewodnie jakieś nurty,
otwórzmy raczej szerzej naszych myśli furty.
Zaprośmy też innych, jak choćby "warana",
który na pewno coś nam tu dopisze już z samego rana,
być może w wekend, boć przecie lud pracuje
i dopiero wtedy wiersz nam zaobfituje
w myśli różne, w poetykę śląską może,
bo każdy by coś dopisał, lecz językiem, którym może.

Na przykład "Pless" coś by dodoł swojom godkom,
bo w pisaniu niy jest żodnom płotkom,
abo taki "misieg" jakby najpiyrw strzelił jedno piwo,
po tym coś by szkrobnoł i kożdy by sie dziwoł.
Inny "Walduś" by go uzupełnił',
bylibyśmy zadowoleni w pełni.
Ale myślę sobie - po co poemat ten wydłużać
innych jego czytaniem lekko już przynużać.
Jak kto chce, neich pisze, a jak nie
starczy to co jest, kto to wie.
//"Pless_ok"/:

Zaprosisz do wierszem pisania "kibica 997" czy też "warana",
to jak go zaczniesz czytac w południe- zakończysz o piątej następnego rana,
Zostańmy więc z tym wierszykiem na poziomie amatorów,
mimo iż bardzo nam tu brakuje tych naszych wierszowych nestorów.
/"frykas"/:
Nie ma jak razem i w zgodzie wierszyk pisać taki
Można w nim spotkać różne typy i zodiaki.
Piszmy więc długo i nie przerywajmy....
/"ton"/:

"Baja" się poddała, szkoda, my przynajmniej stąd nie zwiewajmy.
Jej serdeczne dzięki za piękne jej weny objawienie,
nie znaliśmy jej, dlatego to zdumienie.
Może innym zabłysnąć też dajmy,
i nie kończmy tegoż, jeszcze poczekajmy.
/"waran"/:
Już miałem z "żywiołem" włączyć się w zabawę,
Gdy z niestosowności zdałem sobie sprawę.
Nasz wspólny kolega "pless_okiem" tu zwany
Wypiął z amatorów przebrzydłe warany.
Wsadził zwierza w klatkę, która mu nie miła.
Zamknął na trzy spusty. Ot, z forum ta siła.
Siedzi gad zamknięty - z łbem gadzim przy kracie.
Roni łzy bezsilny - resztę pewnie znacie.


Pomysł przedni wątku - teksty znakomite
Nareszcie w tym gronie dostrzegam kobietę.
Chociaż stoję z boku - ostro kibicuję.
Pewnie wam zabawy owej nie popsuję.
Życzę, by wam wena szczodrze dopisała.
Może kiedyś w Polskę pójdzie wieść wspaniała,
Że gdzieś na południu - w Pszczynie - małym mieście
Pierwsze swoje kroki tam stawiały Wieszcze.
/"Pless_ok"/:
"waranie" , "waranie" Ty "grasz" w pierwszej lidze,
a Ja w okręgówce i za to sie wstydze .
Może kiedyś razem na Iskrze zagramy,
troszkę pod publikę bo Pszczynę kochamy.
/"baja"/:
Wiele różnych watków na forum tym było.
ale sami przyznacie - rzadko jest tak miło;
"Ton", "Waran" - skladne piszą slowa;
Raduje się me serce i aż dziwi głowa,
że kawałek wiersza tak o to prostego
może sprawić wiele, wiele (!) dobrego.
Pomyslałam, że ... odpuszczę już sobie,
coś mnie jednak ciagnie - więc tego niezrobię.
Wiem - troszkę niemrawo ja tutaj rymuję,
ale na codzień nauki liczeniem się zajmuję;
Więc wybaczcie te rymy dziecinne panowie ,
może kiedyś coś mądzrejszego pojawi się w mej głowie
/"ton"/:
O ja cię, ależ zgoda, ależ harmonia!
I nie znajdziesz tutaj, jednego choćby gamonia;
a zatruwa on ci czasem tę trybunę naszą, jak piszemy prozą,
gdy rzuca marnym słowem i beszta aż owiewa grozą.
Musi czasem Admin wkraczać w jego posty,
boć przecież nie budują one lecz zrywają mosty.
Wobec tego wniosek nasuwa się taki:
piszmy zawsze wierszem, a odejdą nieboraki!
/"baja"/:
Widzę, że niektórym zbiera sie na wynurzenia;
Kolejny więc pożytek ze wspólnego tworzenia.
Może w tych rymach troszkę lepiej się poznamy,
i wtedy trującym na forum razem radę damy!
Wiele róznych mysli kłębi mi się w głowie,
ale powiem tylko jedno - do dzieła panowie!
Siądźcie, piszcie, rymy twórzcie,
coś innego, niebanalnego tutaj stwórzcie
/"leniox"/:
Jeden dzionek cały, zostaliscie sami
a tu strony całe zasypne rymami!
Baju,tonie,oraz pozostali twórcy mili
wielceście mnie aktywnością swoją zaskoczyli.
Choć czasami tekst ten w bólach nam się rodzi,
to bawimy się swietnie, no i o to chodzi!
/"jekaterina"/:
Bo najważniejszą rzeczą w życiu jest,
By każdego dnia zrobić jakiś miły gest.
Kilka zdań, kilka zwrotek,
troche rymów-intelektualnych błyskotek,
rozśmieszyć potrafi każdego człowieka,
który tylko na odrobinę radości w życiu czeka.
Więc piszmy wiersz moi mili,
obyśmy się tylko jakimś tekstem nie wygłupili,
bo dla mnie nie ma nic tak strasznego,
jak pseudokrytyka kogoś zbyt poważnego.
Kogoś, kto nie może zrozumieć,
że pisząc wiersze można rymować nie umieć,
bo wiersz nawet bardzo tragiczny,
lecz w wymowie stosownie ironiczny,
może byc doceniony, przez wszystkie zainteresowane strony.
/"baja"/:
Już nadzieje opuściły mnie wszelkie,
że zobacze tu jeszcze kobiecą rękę.
Więc moje serce znowu isę raduje,
że kolejna kobieta z nami tu rymuje.
Bez kobiet świat by się nie kręcił
jakkolwiek by mężczyzna go zachęcił.
Podobnie może być z rymów pisaniem
- to też jest dla kobiet zadanie.
Chodź panowie w tej sprawie biją nas na głowę,
Już jest nas dwie - czyli prawie połowę :)


I dalej już "waran" ciągnie,
jest pewne, że każdego to wciągnie:

I cóż mi tu z tego, "Pless-ok", że "gra okręgówka",
Skoro siedzi w pudle moja gadzia główka.
A ta "pierwsza liga" korupcją opływa -
Oczywiście zdanie owe, to jest zgrywa.
Kudy mi tam pless_ok do szczytu Parnasa?
Chyba, że nie różnisz waleta od asa.
Jeśli grywasz w skata, to tam prosty słupek
Tu zwany waletem tam jest zwykły dupek.
Parę prostych rymów na życia temata
I zaraz lokalna jam super armata???
...
Piszcie Przyjaciele owego tasiemca
Może to zachwyci nie tylko tuziemca.
Niechaj narodowie wżdy postronni znają,
Że oprócz "Acika" tu i mądrych mają.
Niechaj Niemiec, Anglik tudzież inne nacje
Zobaczą na jakie stać Was tu wariacje.
Na wiosny przednówku twór powstaje nowy.
Nowy rym nasz pszczyński - chociaż z Częstochowy.
Wniosek z tego prosty - tudzież oczywisty,
Że stąd niedaleko do Guinnessa listy.

I dalej znów "ton" pisze,
by wypełnić kolejną niszę:

Nie chcemy podbijać rekordów w naszym rymowaniu,
piszemy sobie lużno, czasem przy śniadaniu,
by nudę zabić, czas wypełnić twórczo,
żadnego tematu nie traktując tu wybiórczo.
Piszemy, piszemy, bo pisać lubimy,
i mamy nadzieję,że się w tym nie pogubimy.
Raz wzlatamy w górę, raz niżej spadamy,
lecz jedno jest pewne, że się nie poddamy.
Zaskakuje mile, jak Panie ładnie strofki klecą,
nikt tu nie powie, że coś od rzeczy plecą.
Tak przy papierosku, czy przy małej kawie,
czas nam zleci jak błysk prawie.
I o to chodzi, którzy się dziwicie, że tak to popychamy,
bo ludzie z nas światli, a nie żadne chamy.
W międzyczasie do pracy czas się wybrać,
coś tam zrobić i wrócić, by znowu rymować.

leniox dalej pisze,
bądżcie wszyscy ciszej:

Zniknął nam gdzieś z oczu" waran"-ozdoba forum naszego
czyżby wygrzewał się na plażach morza czerwonego?
A moze tak po prostu,obserwuje z dala
jak szukamy rymu do słowa "górala"?

A teraz "baja"
lekko zagaja:
:
Dzień dziś jakiś smętny i ciężko mi na duszy.
Czekam aż się rozkręci mózg mój i ... ruszy,
by sklecić coś tutaj mądrego
- ale on się jakby uparł - i nic z tego :(

i znowu "ton"
wchodzi na swój ton:

I właśnie, "baja", po to poezja ta powstaje
że gdy smutek Cię dosięga, ona radość daje;
po to ją piszemy, gdyż jak na polu smętnie,
ponuro i deszczowo - tu zaglądamy chętnie.
Poczytasz, pogłówkujesz i już zwrotka gotowa,
lepsze to niż pusta z kimś rozmowa,
Inni ją czytają, głowami kiwają -
i też z tego pożytek jakiś mają.
A szare komórki pracują,
nie lenią się, lecz gimnastykują.
A więc czasu nie marnujesz w żaden sposób,
szkoda tylko, że nie wciąga więcej osób,
Bo zabawa pyszna i przednia,
taka jak gra w szachy co dnia,
lepiej pójdzie Ci liczenie i jest to dobry powód,
gdyż wiemy, że liczenie - to Twój zawód.
Dobra, gimnastyki dość jak na razie,
popatrzę teraz, co tam w magicznym TV obrazie.

------------------------------------------------------------------------

I dalej "tona" przechwałki,
czyli kolejne jego kawałki:

W sprawie domków drewnianych dyskusja rozgorzała,
no cóż, mieć taki, frajda to niemała.
A znam ja takiego, co ma domek takowy,
ze szczęścia ma on istny zawrót głowy!
Opowiem Wam o nim, co należy do szczęściarzy,
boć z pewnością niejeden o takim zamarzy.
Albo... niech on sam nam to opowie
najlepej, wszystko co na ten temat wie.

Mam ja domek drewniany
i zapewniam was na wszystkie rany,
że dobrze mi się w nim mieszka,
nikt kto tu w pobliżu, zaglądnąć nie omieszka.
W domku mym przytulnie i miło,
dostałem go w darze, co mi się nie śniło
lubię, gdy po dachu pluska deszczyk,
jest przyjemnie, że przechodzi dreszczyk.
Mój domek co prawda nie ma komina,
/no co wam nagle zrzedła mina?/,
gdyż ekologiczna jest ta moja chatka,
ach, wiem - dla niejednego świetna gratka!
I ja się też cieszę nim co rana,
a dostałem go od mego pana.
Bom ja pies po prostu co szczęście miał,
za to też z radości codzień - szczekam hau, hau!

I znowu "baja":

Narazie od liczenia zrobiłam wolne sobie,
bo nie liczenie mi teraz w głowie.
Moje komórki więc troszkę spowolniły,
bo już tak od czerwca się słodko leniły.
I jeszcze troszkę lenić się muszą,
bo ciekawsze sprawy tutaj mnie kuszą.
Siedzę więc w domku i rozmyślam sobie,
co po urlopie ja z sobą zrobię?
Nie będę wam tym jednak zawrać głowy,
mam inny temat gotowy.
Marzy mi się domek z ogódkiem - mały,
by moje dzieci swój plac zabaw mialy.
Bym mogła z książką na tarasie siedzieć,
i bajki rózne dzieciom opowiedzieć.
Narazie jednak tylko pomarzę sobie,
bo na domek ucząc - nigdy nie zarobię.
O, jakże piękne są nasze marzenia,
nawet wtedy - gdy nie do spełnienia :)

I jakże pięknie "jakieterina"
nam tu wierszem zacina:

Ja tam chatki drewnianej nie posiadam,
a moj samochód, że ekologiczny wam powiadam.
Choć na benzyne, krowa ma kochana,
stoi i oszczędza od samego rana,
chroniąc środowisko nie jeżdzę nia wcale,
zdzierając wciąż podeszwę w moim sandale...
Powiem wam szczerzę skąd ma ekologia,
prosta tej logiki jest genealogia,
Żeby samochód prowadzić, trzeba mieć benzynę,
a ja rzadko tankuję tą moją Drezynę,
bo wiecznie pustką w portfelu świecę,
i wciąż powtarzam, że "pieszo tam zalecę".
Tłumaczyć ludziom sie nie lubie,
że całą wyplatę zostawiłam w pubie...
I nie myślćie sobie, żem alkocholiczka,
że rzadko odchodze od barowego stoliczka,
prawda jest inna drodzy moi,
bo ja uważam, że dziewczynie pić nie przystoi!
I żeby skończyć już te wynokwienia,
powiem w końcy co mam co powiedzenia.
Do pubu co sobotę chodzę,
zabierając kilku naiwnych po drodze,
żeby w strzałki sobie pograć,
i tych moich naiwniaków ograć...

---------------------------------------
i dalej Ona:
A co do marzeń, to o nich mogę wiele,
bo to w ich intencji się modlę co niedzielę...
Sterotypowo o pokój na świecie,
i takie tam jeszcze, zresztą sami wiecie...
A w skrytości duszy marząc rozmaicie,
planuję sobie swoje przyszłe życie.
Wyjście za mąż za milionera,
w 4 garażach porsche carrera,
stadko dzieci pięknych i zdrowych,
tylko i wyłącznie w ciuchach markowych...
A tak naprawdę marzę sobie skrycie,
żeby szczęśliwym było moje życie...
Żeby nie bylo chorób i wojny,
a ten u góry dla wszystkich był hojny,
żeby pech zaczął omijać,
i żebym nie musiała przez mur obojętności się nigdy przebijać...
Tyle na dzisiaj kochani wierszokleci,
niech wam w radości do jutra czas leci!

I "baja" znowu o złu pisze,
dlatego proszę o ciszę:

Mówią, że dzisiaj jest źle,
że ludzie ciągle kłócą się,
że w około jest niespokojnie,
że w świecie ciągle mówi się o wojnie,
że dorośli nie rozumieją dzieci,
że ludzie dzis od siebie są tacy dalecy...
Dlaczego? zadaję pytanie
i ... nie umiem odpowiedzieć na nie.
Może to sprawił rozwój wielki,
a może zaglądanie do butelki...
A gdyby Bogu te sprawy powierzyć
i nauczyć się szczerze Mu wierzyć...
wtedy człowiek nie nienawidził by bliźniego,
bo uczył by miłości się od największego.
Ja wierzę, że wiara czyni cuda!

I na to "ton" jej odpoiwe,
tylko tyle, co sam wie:

Napisała "baja", by Bogu wszystko zawierzyć
i ludzie będą lepsi, i w ogóle bedzie lepiej.
Mnie jest trudno w to uwierzyć,
gdy widzę, jak każdy Polak pacierze klepie;.

Wszak to naród ludzi wierzących,
chodzących do spowiedzi i komunii,
wiecznie coś od Boga chcących,
a mimo to, powiadasz - tyle durni.

Z czego zatem zło i głupota nasza się bierze?
Odpowiedż jest prosta, choć wielu się nie spodoba
być może, a raczej na pewno i ja w to wierzę,
że przyczyna w złej religii, bo jest ona tylko jak ozdoba;

Ludziom nie daje ona do myślenia,
do odpowiedzialności nie skłania
za myśli, słowa i czyny swoje, żadne wysilenia
w tym kierunku i słabością się zasłania.

A rzecz w tym, by ludziom uświadomić prostą
choćby nie wiem jak żyć chciałeś
prawdę sprawiedliwą i boską
że w życiu zbierzesz to, co sam wcześniej zasiałeś.

Oj, dałoby to ludziom do myślenia,
gdy sumienie nie dochodzi już do głosu,
gdy w piekło ognia już nie wierzą, ani czynów potępienia,
ale łacno uwierzyli by oni w piekło swego losu.

I oto ta
"baji" riposta:

"Tonie" - bo nie chodzi o pacierzy klepanie,
czy przed obrazem jakimś klękanie.
Moc wiary z głebi serca płynie
i ten kto szczerzy wierzy - ten żyje
jak sam Bóg zyć nam przykazał,
a Syn Jego w praktyce pokazał.
Ludzie nie boją sie dzisiaj Boga
a wołają do Niego, gdy jakaś trwaoga.
A bać się Boga - znaczy nienawidzieć zła
- inaczej droga wiedzie wprost do piekła.
Nie będę jednak wykładów robiła,
bo bym się tutaj w rymach pogubiła.

I do dyskursu włącza się "jekaterina"
słuchaj uważnie, bo ci zrzednie mina,
jak wiersz to przedni i myśl głęboka
mądre dziewczę, nie jakaś głupia sroka:

Mnie czasem szczerze zastanawia,
co ten nasz Bóg sobie porabia,
kiedy na drodze dziecko ginie,
bo jakiś idiota prowadził po winie...
Gdzie jest ten Bóg kiedy rodzina rozpacza,
a pijany kierowca nawet nie stara się przepraszać.
I czasem mam tylko, wyrzuty sumienia,
że moja wiara w Boga w nic nie znaczącą się zmienia.
Pójde do piekła za te poglądy,
za te pewnie niesłuszne osądy,
ale w dobrą wolę Boga nie potrafię uwierzyć,
kiedy ze śmiercią dziecka przychodzi mi się zmierzyć.
I może wiersz dziś piszę za poważny,
ale chce by ten problem stal się wyraźny.
Proszę wszystkich z całej siły,
by was ręce i nogi do jazdy nie świerzbiły,
kiedy w sobotni wieczor wrócić trzeba do domu,
po imprezie na której alkohol się piło po kryjomu.

Rzecz jasna "ton" jej musi odpowiedzieć,
bo już nie może wysiedzieć:

Nikt za poglądy "jekaterino", nie pójdzie do "piekła",
bo Pan Bóg to nie bezpieka,
co by cię do więzienia za to wlekła,
lecz zupełnie co innego Jego nęka:

czy ty córko i synu Jego,
żyjesz tak, jak to kiedyś przykazał.
czyli miłując bliżniego swego,
jak siebie samego, co nam sam nakazał?

A jak siebie miłujesz, wszystkich o to pytam
i jak wielkim obciążacie się brzemieniem,
gdy zapominacie kto w nim mieszka - hej wy tam!
kto w nim przebywa i czyim jest schronieniem?

A jak dbacie o nie, gdy trunki w nie wlewacie,
innymi truciznami też faszerujecie,
zwierząt przy tym cierpienia za nic macie,
szczęścia od Boga/losu w życiu potem chcecie.

Boga nie obrazisz poglądami swymi,
bylebyś, jak widzisz, w zgodzie i harmonii
była z Jego nakazami owymi,
które zabraniają krzywdzić i dzielić na "my i oni"

"frykas" nam to uzupełnia,
tak, że myśli tej jest pełnia:

Bóg - Pan i Stwórca nasz wielki
patrzy z nieba na nasze wdzięki.
Pokażmy wszyscy że o jego dzieło dbamy,
całą przyrodę (lasy), i ludzi kochamy.
Niech każdy z nas o tym pamięta
że w lasach żyją urocze zwierzęta.

Historyjka "jekateriny" zabawna,
i wcale nie dawna:

Historia mnie dzisiaj pewna rozśmieszyła,
ktora to w Piasku się wydarzyła...
Wiatr wiał silny jak cholera
i zwalił się dąb wielki jak galera.

Pierwsi na miejscu zdarzenia
byli strażacy z Piasku,
bo mając w remizie coś do zrobienia,
prędko przybiegli do lasku.

Wyciągneli telefony komórkowe
i wbili numery alarmowe
Zrobili tak dlatego,
że biedni nie mają samochodu własnego.

Wyobrażcie sobie jak to wyglądalo,
ku rozpaczy nieszczęsnych strażaków,
gdy OSP z Ćwiklic przyjechało
gapiąc się na tych z Piasku jak na dziwaków.

Przecież być tak nie może,
ze strażak sam sobie nie pomoże,
A nasi kochani ochotnicy,
nie maja w remizie nawet gaśnicy.

"frykas" dodaje,
jakby e-mejlem:


A to faktycznie historia niebywała
żeby OSP własnego sprzętu nie miała.
Muszą chłopaki skrycie się cieszyć
że dużo na pomoc nie musieli śpieszyć.

Wietrzysko na szczęście nie było ogromne
ale o strachu ludzi tutaj nie wspomnę.
Pamiętają niektórzy pozrywane dachy
co wiatr śmiał zerwać sprzed kilku laty.

I w końcu "warana"
wichura zbudziła z rana:

Nieco wiaterku - tak dla przewietrzenia
I już problemy - nie do przewidzenia.
Wywiało śmieci z różnych kątów kraju
By nam pokazać w jakim to my "raju"
Żyjemy - każdy na własny rachunek.
Powiało nieco - dla wszystkich frasunek.
Służby się troją, nadążyć nie mogą,
Bo ruch powietrza napełnił nas trwogą.
A kiedyś - dawno, przed miliony laty
Nie takie wichry dmuchały nad światy.
Służby meteo wówczas też nie było,
Więc sobie wietrzyk dął z ogromną siłą
Czyniąc na drodze swej ogromne rany.
Mało kto przeżył. Wyjątek - warany.
;-))
...
Morał znów płynie z owej opowieści:
Świat nigdy z nami zbytnio się nie pieścił.


A Stwórca w błogim śnie swym zatopiony
W nosie ma losy istot "przewietrzonych".
Nie po to tworzył Wszechświat tak ogromny,
By teraz budzić się dla jakiejś trąby.
Zostawił ludzi na własny frasunek.
Gdy czas nadejdzie - wystawi rachunek.
Każdy z osobna bilans swój zobaczy.
I ten co święty, i ten co sobaczy.
...
Morał więc płynie w tą wietrzną niedzielę:
"Tako się wyśpisz, jako se pościelesz".


"magdalenka" nam tu dopisała,
weszła, choć /trochę/ nieśmiała:

Niech wieśc gminna niesie
że uzytkownicy piszą wiersz na Plessie
Bez kłótni i obelg (co się rzadko zdaża)
Tu się żadna strofka i rym nie powtarza
W wierszu tym miłosci i zgody bez liku
Nie ma tutaj kłótni, przezwisk ani krzyku
Kazdy kto żyw spieszy by zwrotkę dopisać
I chętny jest bardzo aby sie podpisać
Bo dzieło to, wierzcie
Autorów ma wielu
A każdy do siebie powie: "Przyjacielu, to dzieło to Nasza zasługa"
Niech sie dowie kazdy Polak,
Jak Polska jest długa,
Że Pszczyniacy wiersz piszą, moze się przyłączą,
A na tym niech się rymy nasze nie zakończą...

I ton" dodaje otuchy"
ni z gruchy, ni z pietruchy:

Piszemy dalej,niczym się nie przejmujemy!
że jesteśmy ułomni, wszyscy o tym wiemy.
Lepsze to niż, jak powiadają jedni,
a choć tak powiadają, wcale nie są wredni,
bo napomykają tak tylko mimochodem,
że lepiej być ułomnym, niż ułomem.
I my to choć czasem w kleceniu się gubimy,
błędy wszystkie naprawimy,
a jak się nie uda - to też założymy,
że przynajmniej ich ... "nie zauważymy".
Bo gimnastykę tak czy tak zaliczyć należy,
bo na tym każdemu z nas najbardziej zależy.
Nie popisywanie się nam w głowie,
niech każdy o tym się dowie,
lecz utrzymanie umysłu w sprawności,
dającą gwarancję, że skleroza w nas nie zagości.




ton

Niedaleko

Postów: 20338

Data: 03.03.2008; 12:13

Zebrałem poszczególne Wasze wiersze-rymowanki w jedno,

uwidoczniając ich autorstwo, od początku do końca.
-----------------------------------------------------------
Tak, że będzie wiadomo, co kto dopisał.

Myślę, że tak będzie dobrze.

Dalej znowu możemy pisać nie dopisując do całego wiersza/tasiemca, lecz odrębnymi wierszami, a potem znów poskleja się to w jedną całość.

Nowi klubowicze

Mati_

Bielsko-Biała
w klubie od: 2022.07.28

Funka

Pszczyna
w klubie od: 2022.07.20

jakub_deniek

Pszczyna
w klubie od: 2022.07.19

jannowak1

Pszczyna
w klubie od: 2022.07.19

Organizacja-imprez

Katowice
w klubie od: 2022.07.17

Janojan12

Pszczyna
w klubie od: 2022.07.15

NIERUCHOMOSCI

Pszczyna
w klubie od: 2022.07.13

RSE

Pszczyna
w klubie od: 2022.07.06

Najaktywniejsi - forum

ton

Niedaleko
postów: 20338

pless1

Pszczyna
postów: 10306

leo68

Pszczyna
postów: 7557

Investor

Blisko,coraz bliżej!
postów: 7021

jasmin7

Pszczyna
postów: 5777

cirka

Pszczyna
postów: 4425

POnuryZniwiarz

Shangri-La
postów: 2871

Najaktywniejsi - komentarze

Yankee

Pszczyna
komentarzy: 3108

Lanser

Pszczyna
komentarzy: 2158

djhooligan

Pszczyna
komentarzy: 2092

cirka

Pszczyna
komentarzy: 1486

Gocha

pszczyna
komentarzy: 1102

mnb

Pszczyna
komentarzy: 1049

Buziak

sps
komentarzy: 762